CHAMPIONS 20 TIMES

QUIZ

16 trofeów, 559 meczów, 253 gole, 128 asyst w koszulce Manchesteru United - tak można... ROZWIĄŻ QUIZ

+ +12 - Wszystko co chcielibyście wiedzieć o Liverpoolu, ale boicie się zapytać

ostman @12.01.2013, 20:39 | Przeczytano 4383 razy

Wszystko co chcielibyście wiedzieć o Liverpoolu, ale boicie się zapytać
W niedzielne popołudnie kibiców Manchesteru United czekają emocje związane z jednym z najważniejszych spotkań sezonu – derbami Północno-Zachodniej Anglii na Old Trafford. Aby zapewnić sympatykom Czerwonych Diabłów jak najlepsze przygotowanie do tego meczu tradycyjnie prezentujemy na manusite.pl krótką analizę najsilniejszych i najsłabszych stron naszego najbliższego przeciwnika.


SYTUACJA KADROWA

Brendan Rodgers nie może specjalnie narzekać na kontuzje w swojej drużynie. Z gry przeciwko Manchesterowi United wykluczeni są co prawda trzej zawodnicy pierwszej drużyny, ale do absencji dwójki z nich menadżer "Czerwonych" zdążył się już przyzwyczaić. Prawy obrońca Martin Kelly po raz ostatni pojawił się na boisku we wrześniowym pojedynku z United na Anfield Road, pod koniec którego zerwał więzadło krzyżowe przednie w kolanie. Młody Anglik do gry wróci dopiero w marcu, natomiast jeszcze w tym miesiącu spodziewany jest powrót Fabio Boriniego, który od października ubiegłego roku leczy złamaną kość w stopie. Włoski napastnik być może wydobrzeje już na mecz z Norwich City, ale jego udział w meczu z United stoi pod dużym znakiem zapytania.

Listę rekonwalescentów zamyka lewy obrońca José Enrique, który na przełomie roku nabawił się urazu ścięgna udowego i będzie pauzował minimum przez cztery tygodnie. Na Old Trafford nie zobaczymy ponadto tureckiego rozgrywającego, który zakończył okres wypożyczenia i via Real Madryt trafił do Borussi Dortmund.


PRZEWIDYWANY SKŁAD

Rodgers nie jest zwolennikiem rotacji, ale z różnych powodów w tym sezonie dość często majstruje przy personaliach, zwłaszcza w środkowej strefie i na skrzydłach. Podstawowa jedenastka na mecz z United najprawdopodobniej będzie jednak wyglądała podobnie do tej z ostatniego meczu ligowego z Sunderlandem, jakkolwiek nie można wykluczyć kilku zmian.

Największą niewiadomą pozostaje obsadzenie pozycji najbardziej wysuniętego środkowego pomocnika. Ostatnio w tej roli nieźle radził sobie Jordan Henderson, ale być może tym razem okazję do gry od pierwszej minuty otrzyma pożyteczniejszy w defensywie Shelvey. Nie można także wykluczyć wariantu na wskroś asekuracyjnego, gdy na tyłach zagrają wspólnie Lucas Leiva i Joe Allen, a przed nimi operować będzie Steven Gerrard. Po bramkowym debiucie aspiracje do gry w podstawie zgłasza także świeżo pozyskany z Chelsea Daniel Sturridge, który może wyjść w podstawie kosztem jednego ze skrzydłowych.



TAKTYKA

Liverpool gra regularnie tą samą formacją 4-3-3 (względnie 4-2-3-1), ale role poszczególnych graczy ulegały zmianie wraz z biegiem rozgrywek Premier League. Uwaga ta dotyczy głównie środkowych pomocników (głównie Sahina i Jonjo Shelveya), którzy byli ustawiani na różnych wysokościach boiska, a ich zadania także ulegały zmianie.

Boczni obrońcy Liverpoolu grają bardzo ofensywnie i starają się stwarzać przewagę po bokach boiska. Ważną rolę odgrywa Luis Suárez, który pracuje na całej szerokości boiska, utrudniając rywalowi wyjście z piłką, a także oferując opcje przy rozegraniu. Skrzydłowi starają się zyskiwać pole dzięki pojedynkom indywidualnym, przy czym idą na przebój tylko wtedy, gdy mają przed sobą jednego rywala. W środku pola rządzi i dzieli Gerrard, który stara się udzielać w każdym fragmencie boiska. Do innych charakterystycznych cech stylu gry Liverpoolu należą:

Duża liczba stwarzanych sytuacji

Liverpool to najbardziej kreatywna drużyna po pierwszej części sezonu Premier League. Średnio w spotkaniu gracze "Czerwonych" oddają aż 19,6 strzałów na bramkę, co jest zdecydowanie najlepszym wynikiem w Anglii (drugi Tottenham oddaje średnio 18,5 strzału na bramkę), a także jednym z najlepszych rezultatów w ligach tzw. wielkiej piątki (Anglia, Hiszpania, Niemcy, Włochy, Francja). Tylko zawodnicy Realu Madryt i Juventusu Turyn częściej decydują się na strzały niż piłkarze z Anfield.

Na tym nie koniec, podopieczni Rodgersa nie tylko najczęściej strzelają, ale także stwarzają najwięcej sytuacji strzeleckich. W dotychczasowych 21. spotkaniach gracze Liverpoolu wykreowali w sumie 300 okazji bramkowych. To o blisko 50 sytuacji więcej niż wypracowali sobie zawodnicy Manchesteru United.

Ze skutecznością zawodników z Merseyside nie jest jednak najlepiej, bowiem tylko 44% ich uderzeń leci w światło bramki – gorzej nastawione celowniki mają tylko piłkarze Wigan Athletic i Reading. Jednocześnie przy tak dużej liczbie stwarzanych okazji gracze Liverpoolu zdobyli do tej pory "zaledwie" 35 goli, a zatem do strzelenia jednego gola potrzebują aż dwunastu uderzeń na bramkę. Słabiej pod tym kątem wypadają tylko piłkarze Queens Park Rangers i Aston Villi.

Gra na posiadanie

Podobnie jak to miało miejsce na Liberty Stadium, tak i w nowym miejscu pracy Rodgers stara się nauczyć piłkarzy długiego utrzymywania się przy piłce. Pod względem retencji piłki "Czerwoni" (59,3% czasu posiadania) ustępują jedynie nieznacznie Manchesterowi City. Gdyby rozszerzyć tę statystykę o pozostałe cztery najsilniejsze ligi europejskie (La Liga, Bundesliga, Serie A, Ligue 1), to Liverpool także znalazłby się w czubie – dłużej w posiadaniu piłki utrzymują się jedynie zespoły Barcelony, Bayernu Monachium, Lille i Juventusu.

Gra krótkimi podaniami

Element ściśle powiązany z przedstawionym powyżej. W czasie jednego meczu gracze Liverpoolu wymieniają pomiędzy sobą średnio aż 486 krótkich podań, co daje im aktualnie czwarte miejsce pod tym względem w Anglii po Arsenalu oraz obu klubach z Manchesteru. Licząc procentowy udział krótkich zagrań w ogóle wykonanych podań Liverpool (85% podań wykonywanych jest na mniej niż 25 jardów) także jest w ścisłej czołówce ligi, ustępując jedynie Manchesterowi City i Arsenalowi.

Warto przy tym dodać piłkarze Liverpoolu stosunkowo rzadko decydują się na długie zagrania (średnio 58 razy/mecz), albowiem tylko zawodnicy Southampton, Arsenalu i Manchesteru City wykonują mniej przeszło 25-jardowych podań. Gros z tych nielicznych zagrań to wznowienia od bramki Jose Reiny oraz przerzuty i stałe fragmenty w wykonaniu Gerrarda.

Gra jeden na jeden

Piłkarze Liverpoolu są trzecią drużyną ligi pod względem skuteczności w pojedynkach indywidualnych (zyskane rzuty wolne + udane dryblingi). Średnio w spotkaniu wygrywają trochę ponad 20 takich pojedynków. Lepiej w grze jeden na jeden wypadają tylko zawodnicy Arsenalu i Newcastle United, przy czym tylko "Kanonierzy" lepiej dryblują od graczy z Anfield Road (10,7 dryblingów/mecz).

Wikłanie się w pojedynki indywidualne leży w gestii Suáreza oraz piłkarzy występujących po bokach boiska, natomiast w środku pola obowiązuje zasada minimum ryzyka, zwłaszcza w kontekście rozgrywania piłki na własnej połowie.


KLUCZOWI ZAWODNICY


Luis Suárez

Na Urugwajczyku w głównej mierze opiera się siła ofensywna "Czerwonych". W tych rozgrywkach zdobył już 15 goli w Premier League i na tę chwilę jest drugim snajperem ekstraklasy po Robinie Van Persiem. Dorobek strzelecki Suáreza mógł być bardziej okazały, gdyby częściej zachowywał on chłodną głowę przy oddawaniu strzałów (tylko 16% jego uderzeń znajduje drogę do bramki). Ze średnią 6,2 uderzeń/mecz jest on zdecydowanie najczęściej pociągającym za cyngiel snajperem w Anglii, oddając w spotkaniu blisko o dwa strzały więcej niż drugi w tej klasyfikacji Demba Ba.

Suárez jest zarazem jednym z najbardziej kreatywnych zawodników ligi. Wynikiem 2,8 kluczowego podania daje mu status czwartego najlepiej dogrywającego piłkarza Premier League po Leightonie Bainesie, Davidzie Silvie i Nicku Shoreyu. Część z tych podań stanowią piłki prostopadłe, w których to Suárez także należy do największych specjalistów w Anglii. Tylko Santi Cazorli i Pablo Hernándezowi udało się zagrać więcej dokładnych piłek w uliczkę niż byłem zawodnikowi Ajaksu. Ponadto napastnik Liverpoolu świetnie radzi sobie w grze 1 na 1, gdzie ze średnią 3,2 udanej kiwki/mecz jest drugim najlepszym dryblerem ligi, ustępując jedynie Hatemowi Ben Arfie.

Cieniem na jego wizerunku kładzie się jego "współpraca" z sędziami. W dwudziestu spotkaniach Suárez złapał już 7 żółtych kartek (za faule, zagrania ręką i próby wymuszenia rzutu karnego), i tym samym, wraz z Àngelem Rangelem, Garym Gardnerem, Jamesem Perchem i Markiem Noblem jest najczęściej upominanym przez arbitrów piłkarzem ligi.

10 najładniejszych goli Suáreza w roku 2012



Steven Gerrard

Wielu odsyłało go już na zieloną trawkę, ale kapitan "Czerwonych" zalicza nadspodziewanie dobry sezon. Zmiany w reżimie treningowym, jakie latem wprowadził sztab medyczny klubu, spowodowały, że Gerrard lepiej znosi trudy rozgrywek. 32-latek zagrał w każdym z dotychczasowych spotkań ligowych Liverpoolu od pierwszej do ostatniej minuty. Wśród graczy z pola podobnym wyczynem może się pochwalić jedynie sześciu zawodników, przy czym tylko Gareth McAuley jest już po trzydziestce.

Wychowanek klubu z Anfield z ośmioma asystami jest obecnie najlepiej podającym graczem Premier League, przy czym aż sześć asyst zaliczył w ostatnich pięciu meczach. Także pod względem kluczowych zagrań Gerrard (2,8 zagrań/mecz) jest w ścisłej czołówce ligi, zajmując aktualnie czwarte miejsce za Bainesem, Davidem Silvą i Shoreym. W liczbie udanych zagrań w uliczkę jest natomiast ósmy (0,3/mecz) – żaden środkowy pomocnik w lidze nie wypada lepiej w tym aspekcie gry.

Anglik znajduje się zresztą w czołówce prawie wszystkich indywidualnych klasyfikacji dotyczących gry piłką – jest piąty pod względem ogólnej liczby podań (65,5/mecz – więcej notują tylko Mikel Arteta, Yaya Touré, Michael Carrick i Cazorla), czwarty w podaniach na długą odległość (7,7/mecz – lepiej wypadają jedynie Asmir Begović, Paul Scholes i Tim Krul) oraz dwunasty w dośrodkowaniach (1,6/mecz – z piłkarzy nie grających na flankach lepiej radzą sobie tylko Barry Bannan i Jonathan De Guzmán).

Kompilacja z podaniami i dośrodkowaniami Gerrarda



Raheem Sterling

Mimo że w ostatnich tygodniach nie zachwyca już tak, jak na starcie sezonu, to i tak pozostaje jednym z czołowych dryblerów na angielskich boiskach. średnio w spotkaniu zalicza po 2,1 udanych dryblingów, lepszym wynikiem może się pochwalić tylko pięciu zawodników – Ben Arfa, Cazorla, Samba Diakité, Adel Taarabt i Suárez. Ponadto, były junior QPR jest bardzo często nieprzepisowo powstrzymywany przez rywali (dokładnie 2,3 razy/mecz), co plasuje go na czwartym miejscu w PL w tej klasyfikacji za Stevenem Pienaarem, Dannym Rosem i Robertem Snodgrassem.

W nieoficjalnej klasyfikacji na piłkarzy najlepiej radzących sobie w pojedynkach indywidualnych (liczba zyskanych rzutów wolnych + udane dryblingi) Sterling jest aktualnie czwarty za Ben Arfą, Suárezem i Taarabtem. Tak jak większość piłkarzy, którzy biorą na siebie ciężar przedostawania się pod pole karne przeciwnika, tak i Sterling często traci posiadanie piłki (aż 5,3 razy/mecz). Bardziej niefrasobliwie grają tylko dwaj piłkarze – Marouane Fellaini i Gastón Ramirez.

Źródło: ESPN, Opta Stats, The Telegraph, physioroom.com, własne

Tagi: Liverpool, Statystyki, Taktyka, Zapowiedzi meczów

Komentarze (13) Obserwuj Dodaj opinię

Postów: 1111

Napisz PW
dodano: 13.01.2013, 13:12, #13 Zwiń/Pokaż komentarz SirArtur
Zgodzę się z adipetre i ostmanem. Liverpool gra całkiem fajną piłkę, stwarza masę sytuacji, ale skuteczność zawodzi na całej linii.

W środku pola Rodgers nie ma odpowiednich piłkarzy do grania swojej tiki-taki. Do tego stylu pasuje jedynie Allen, który lubi pograć krótkimi podaniami, jest zdyscyplinowany taktycznie i pomaga w defensywie. Gerrard, Henderson, Shelvey i Lucas to już zupełnie inni gracze. Każdy z nich lubi chaos, posyłania hollywoodów, ale w taktyce Rodgersa nie o to chodzi. Transfery do środka są w moim odczuciu dla nich niezbędne, jeśli chcą wspiąć się wyżej.

Kolejna sprawa to brak jakości na skrzydłach. Downing jaki jest każdy widzi, Sterling drybluje, drybluje i nic z tego nie ma. Chłopakowi brakuje jeszcze dużo doświadczenia. Poza tym mam wrażenie, patrząc na jego budowę, że jeśli Rodgers nadal będzie go eksploatował tak jak teraz, skończy jak Owen. Transfer Sturridge'a powinien im pomóc.

Jeśli chodzi o nas - Fergie zapewne zagra 4-4-1-1 z nastawieniem na kontratak. Piłki raczej za długo mieć nie będziemy, skupimy się IMO na jej szybkim posyłaniu do przodu. Patrząc na poprzednie mecze, w których tak graliśmy, szansa na zwycięstwo jest duża.
Postów: 11

Napisz PW
dodano: 13.01.2013, 11:45, #12 Zwiń/Pokaż komentarz 1993greg
Już nie mogę doczekać się tego spotkania. Czekam na wspaniały pokaz footballu. Zawsze czekam na mecze z Liverpoolem. Pomimo tego że od zawsze byli naszym największym wrogiem darzę ich szacunkiem. Nie powiem że lubię Liverpool, ale szanuje ich za to że ich klub tak jak nasz opiera się na historii a nie na kasie. Chciałbym żeby zajęli miejsce City. Wolałbym walczyć z nimi o mistrzostwo bo po prostu bardziej na to zasługują. Nienawidzę takich drużyn jak City, Chelsea czy PSG... wszystko oparte na kasie, a nie tak jak w przypadku naszym czy Liverpoolu na historii i pasji do footballu. A co do meczu liczę na nasze zwycięstwo po zaciętym, ale nie ostrym meczu. 2-1 dla MU.

GLORY GLORY MAN UNITED!!!
Postów: 1814

Napisz PW
dodano: 13.01.2013, 11:09, #11 Zwiń/Pokaż komentarz ostman
Zapomniałem dopisać, że Liverpool lideruje w rankingu strzałów w obramowanie bramki - ma ich już 10. Chyba ich gracze za bardzo do serca biorą sobie założenia crossbar challenge ;)

Liverpool gra całkiem fajną piłkę, ale ma problemy ze skutecznością i właściwym rozłożeniem akcentów w drugiej linii. Gdy Rodgers znajdzie wreszcie formułę na poprawne ustawienie klocków w pomocy, a zespół choć odrobinę poprawi wykańczanie akcji, to powinien przynajmniej doszlusować w tabeli do drużyn bijących się o 4. miejsce.

Barcelona stwarza średnio w spotkaniu 11,5 okazji strzeleckiej, a Liverpool 14,3. Sęk w tym, że Barca strzela z tego 3-4 gole w meczu, a Liverpoolowi wpadnie jedna lub dwie bramki. To trochę nie fair, aby narzekać na Suareza, bez którego zespół byłby gdzieś nad strefą spadkową, ale gdyby Urugwajczyk miał skuteczność Messiego, to miałby dziś nie 15 goli na koncie, a 32.

Ciekawią wybory Rodgersa w środku pola. Teoretycznie najsilniejsza trójka to Leiva, Gerrard i Allen, ale taka kombinacja dobrze wygląda głownie na papierze, bo na boisku trochę sobie wadzą. Każdy z nich lubi grać głęboko, co odbija się dziurą pomiędzy Suarezem, a pomocnikami.

adipetre napisał:

Jak dla mnie wyroznienia dla Gerrarda i Sterlinga naciagane. Zastapic ich powinni Daniel Agger i Glen Johnson.

Pierwotny zamysł był taki, aby nie pisać o Sterlingu, a o właśnie o Johnsonie. Walczyłem jednak z czasem, aby w ogóle móc wstawić wczoraj artykuł, tak więc poszedłem na łatwiznę i zrobiłem kopiuj+wklej notki o Raheemie z września i tylko uaktualniłem statystyki ;) Prawda jest taka, że młokos poza dryblingiem wiele zespołowi dziś nie daje.

Co do Gerrarda, to zgadzam się z tymi zarzutami, to nie jest to piłkarz marzenie pod styl gry Rodgersa, więc Liverpool jest dziś trochę jakby rozdarty pomiędzy tym co teoretycznie chciałby widzieć ich menadżer, a tym, co ma do zaoferowania ich kapitan. Mimo wszystko warto pochwalić Gerrarda za swoisty renesans formy, ma już w tym sezonie więcej rozegranych minut w PL niż w całych rozgrywkach 2011/12 i 2010/11. Jasne, nie będzie nagle na stare lata mistrzem krótkich klep i gry z pierwszej piłki, ale imponuje pragmatycznością, wykorzystywaniem swoich największych walorów.
zobacz więcej
Postów: 221

Napisz PW
dodano: 13.01.2013, 10:25, #10 Zwiń/Pokaż komentarz DonJuan

adipetre napisał:

ten klub zmierza w dobrym kierunku


już to od kilku sezonów słyszę, niestety tylko na zapowiedziach się kończy :P

to, że nie wystąpi Enrique to myślę że wzmocnienie dla nich, bo bardziej drewnianego gościa na boku obrony to nie widziałem.



Postów: 3720

Napisz PW
dodano: 13.01.2013, 08:21, #9 Zwiń/Pokaż komentarz Charly
Dzisiaj piłkarze Liverpoolu będą na kolanach już chodzić, gdyż my będziemy ich jechać klepą ;d
Postów: 1040

Napisz PW
dodano: 13.01.2013, 06:11, #8 Zwiń/Pokaż komentarz adipetre
Jak dla mnie wyroznienia dla Gerrarda i Sterlinga naciagane. Zastapic ich powinni Daniel Agger i Glen Johnson.

Dunczyk jest w ogole niedoceniany. Topowy obronca. Imo najlepszy na swojej pozycji w PL obok Kompanego i Vertonghena.

SG w liczbach jest ok, im blizej boiska tym wieksze mam watpliwosci. Jest ordynarny, bezposredni, jego pospiech w wielu momentach zespolowi nie sluzy. Sterling jest dosyc mocno pompowany, nie chce mi sie wierzyc ze w tym meczu odegra istotna role.

Rodgers powinien wyjsc ze Sturridgem i Allenem. Henderson robi postepy, ale to ciagle dla niego zbyt trudny mecz.

Liverpool bedzie jutro mial swoje szanse. MU nie jest dzis w stanie zdominowac na OT Liverpoolu tak, jak The Reds zrobili to Anfield. I to jest pozytywne, ten klub zmierza w dobrym kierunku, jeszcze tylko jakiegos fachowca od transferow znalezc, BR jakby troche hermetyczny (choc ze Sturridgem to trafil w 10).
Edytowano: 13 stycznia 2013 roku, 06:15
Postów: 2310

Napisz PW
dodano: 13.01.2013, 02:30, #7 Zwiń/Pokaż komentarz carisma
poczytałbym takie coś o United :p
Postów: 1703

Napisz PW
dodano: 13.01.2013, 01:29, #6 Zwiń/Pokaż komentarz Mambiolek
Szczerze mówiąc to bardziej bałem się Wigan niż liverpoolu : P
Postów: 247

Napisz PW
dodano: 12.01.2013, 23:40, #5 Zwiń/Pokaż komentarz Lyzw
Downing i Henderson od ponad miesiąca w końcu grają jak należy, a Sterling ma dopiero 18 lat, więc logicznym, że wiele mu brakuje do perfekcji.
Postów: 2861

Napisz PW
dodano: 12.01.2013, 22:03, #4 Zwiń/Pokaż komentarz utd120

toporminator napisał:

Na papierze Liverpool nie wygląda tak źle. Mają niezłych piłkarzy prawie na wszystkich pozycjach, perełkę Suareza w ataku, lidera środka pola, dość dobrych stoperów... A jednak zawodzą.

dokładnie, ja nie wiem co się z nimi dzieje. nie to żebym im kibicował ale myślę że oni lepiej prezentowaliby się w LM np niż taka CFC czy City więc mogliby kogoś z tej dwójki wykurzyć z czwórki
Postów: 535

Napisz PW
dodano: 12.01.2013, 21:32, #3 Zwiń/Pokaż komentarz berbos9
My nie boimy się Liverpoolu.
Postów: 5572

Napisz PW
dodano: 12.01.2013, 21:17, #2 Zwiń/Pokaż komentarz toporminator
Na papierze Liverpool nie wygląda tak źle. Mają niezłych piłkarzy prawie na wszystkich pozycjach, perełkę Suareza w ataku, lidera środka pola, dość dobrych stoperów... A jednak zawodzą.

Poniżej oczekiwań grają Henderson i Downing (choć w przypadku tego drugiego określenie to jest trochę na wyrost), Sterlingowi także brakuje wiele do perfekcji. Faktycznie dobry z niego drybler i w pojedynkach jeden na jeden jest groźny, ale to wciąż taki jeździec bez głowy, jak choćby Lennon przed kilkoma laty.

Postów: 6242

Napisz PW
[Komentarz ukryty] Pokaż
[x]Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.