CHAMPIONS 20 TIMES

QUIZ

Pamiętasz sezon 1998/1999, w którym to Manchester United nie miał sobie równych i zdobył słynną... ROZWIĄŻ QUIZ

+ +1 - Ander Herrera: "Chcę grać w każdym meczu, ale to Manchester United"

Wywiady kara466 @28.02.2015, 12:52 | Przeczytano 3029 razy

Ander Herrera: "Chcę grać w każdym meczu, ale to Manchester United"

Pomocnik w ekskluzywnym wywiadzie opowiedział m.in. filozofii Louisa van Gaala, etyce pracy Wayne’a Rooneya i o tym jak to jest być futbolowym fanem.

Pasja do futbolu jaką ma w sobie Ander Herrera wprost emanuje z każdego słowa jakie wypowiada- niezależnie od tego, czy mówi o Manchesterze United, swoim ukochanym Realu Saragossa, grupie dziewczynek ze szkół, z którymi miał okazję przez chwilę grać, czy też o ważnym aspekcie jakim są kibice.

Łatwo zauważyć dlaczego 25-latek tak szybko stał się ulubieńcem fanów z Old Trafford - praktycznie od chwili, w której latem podpisał kontrakt. Nie chodzi tylko o duży wpływ, jaki wywiera na cały zespół kiedy tylko dostanie szansę od Louisa van Gaala - gdy już gra, to można spodziewać się penetrujących prostopadłych podań, w dodatku zdobył już pięć goli, zawsze daje z siebie wszystko, potrafi nawet wybić futbolówkę z linii bramkowej. Herrera został znakomicie przyjęty ze względu na fakt, że jest on modelowym profesjonalistą, który myśli jak każdy zwykły fan futbolu.

Ander biegle włada angielskim, choć w czasie wywiadu sporadycznie wraca do swojego języka ojczystego, w szczególności za sprawą słowa "ilusión", za pomocą którego chce wyrazić swoje nadzieje i marzenia.

Słowo "ilusión" po hiszpańsku ma inne znaczenie niż po angielsku. Dla mnie oznacza ono marzenia. Lubię marzyć, wyobrażać sobie jak dobrze byłoby wygrać coś w Manchesterze United, zagrać w Lidze Mistrzów na Old Trafford. Kocham futbol. Jestem zakręcony na punkcie piłki nożnej.

Futbol to moja pasja. Raz kiedy moja mama jako prezent wręczyła mi zabawkowy samochód powiedziałem: "Dziękuję mamo, ale nie chciałem tego, tylko piłkarskie koszulki czy korki". Mama wciąż ma wielki wór z futbolowymi trykotami z całego świata.

Młody Ander miał okazję trochę ich nazbierać, kiedy jego ojciec Pedro Maria Herrera, były zawodnik pracujący jako sekretarz techniczny w klubie z Saragossy musiał jeździć w delegację, żeby przyglądać się różnym zawodnikom.

Kiedy mój tata leciał do Argentyny powiedziałem: "Tato, przywieź mi koszulkę Independiente, River Plate albo Boca Juniors". Musiał to zrobić. Moje serce zawsze należało do Realu Saragossa, ale kochałem wszystko co było związane z piłką nożną.

Temat klubu z Saragossy często przewija się w rozmowie z Hiszpanem:

Przyznaje, że trochę jestem futbolowym romantykiem. Uważam, że trzeba kibicować swoim lokalnym drużynom - zawsze. Moimi idolami byli Gus Poyet i Nayim. Można podziwiać piłkarzy z największych klubów, ale moi idole byli z Realu Saragossa. To od zawsze był, jest i będzie mój zespół. Można zmienić swoją żonę, można zmienić swoją dziewczynę, ale nigdy nie można zmienić drużyny, której się kibicuje.

Mój tata rozegrał 200 meczów w najwyżej klasie rozgrywkowej w Hiszpanii, jednak nie były to wielkie kluby - Real Saragossa, Celta Vigo i Salamanca. Kiedy był młody, pracował jako sekretarz techniczny właśnie w Saragossie. Musiał oglądać mecze i czasem kiedy służbowo wyjeżdżał żeby obejrzeć inne spotkania, dzwonił do mnie, kiedy miałem 6 czy 7 lat mówiąc: "Ander, możesz spojrzeć na mecz Manchesteru United z Evertonem? Zwróć uwagę na numer siedem". Włączałem wtedy telewizor, oglądałem spotkanie, po czym dzwoniłem do taty i mówiłem: "Podoba mi się ten piłkarz", albo "Nie podoba mi się ten gracz". Oczywiście podałem akurat ten mecz jako przykład! Real Saragossa nie może kupować zawodników Manchesteru United!

Herrera jest niebywale szczery w tym co mówi:

Mówię co czuję. Nie lubię kiedy moi koledzy czy inni piłkarze mówią coś w stylu: "Czułem się dobrze, mecz był ciężki, wciąż mamy wiele do poprawienia". To normalne. Możemy dać ludziom coś więcej. Na każdym meczu mamy 80000 kibiców na Old Trafford, a na spotkaniach wyjazdowych zawsze jest grupa około 4-5 tysięcy fanów i oni oczekują właśnie czegoś więcej. Chcą wiedzieć co czujemy.

Moją pasją jest futbol, ale rozpocząłem studia dziennikarskie. Jeśli zapytasz mnie czy wiąże swoją przyszłość z dziennikarstwem sportowym, to odpowiem, że nie! Jeżeli jednak nie grałbym w piłkę, może zostałbym dziennikarzem opisującym podróże tak jak chociażby w National Geographic. Śledzę ich profil na Instagramie. Jedną z rzeczy, które chciałbym robić po zakończeniu kariery, są właśnie podróże - chciałbym podróżować tak wiele, jak to tylko możliwe! Afryka jest jednym z kontynentów, które chciałbym odwiedzić, wziąć udział w safari.

Ander to bardzo wrażliwy człowiek. Cieszy się z tego, że może pomagać Fundacji Manchesteru United. Np. w poniedziałek wraz z Radamelem Falcao odbył krótką sesję treningową wraz z uczniami Astley Sports College na małym specjalnie utworzonym boisku położonym w cieniu imponującego pomnika Sir Alexa Fergusona przed Old Trafford. Pomimo imponującego otoczenia Kolumbijczyk i Hiszpan pokazali kilka ćwiczeń mających na celu zachęcenie dziewczynek w wieku 14 lat i starszych do gry w piłkę nożną.

Ander bardzo docenia wsparcie ze strony kibiców

Po wszystkim piłkarze udali się na spotkanie, na którym odpowiadali na pytania uczniów. Herrera wysłuchał uważnie każdego pytania, później powiedział m.in. że dołączenie do Manchestru United było "spełnieniem marzeń". Przyznał, że bardziej ceni Lionela Messiego, jednak od razu przeprosił za to stwierdzenie wszystkich fanów Cristiano Ronaldo obecnych na spotkaniu. Przewidywał także, że w niedługim czasie Adnan Januzaj stanie się ważnym graczem całego zespołu.

Herrera lubi interakcję z kibicami:

Futbol jest dla fanów. W Anglii wszyscy wykonujecie świetną robotę dla kibiców. Kiedy przyjechałem, zauważyłem że mecze rozgrywane w sobotę o 15 nie są transmitowane w telewizji, więc zespoły z niższych lig nie tracą w związku z tym, że pokazywane są spotkania lepszych klubów. To perfekcyjne rozwiązanie.

Byłem zaskoczony, kiedy mecz z Cambridge United został opóźniony o pół godziny w związku z tym, że kibice gości mieli problemy z dotarciem na stadion. To było fantastyczne. W Hiszpanii mecze czasem są nawet o 23 i to w poniedziałki. To nie jest normalna pora dla dzieci, bo one muszą chodzić do szkoły. W Anglii fani są na pierwszym miejscu. U nas tak nie jest. Mam nadzieję, że ten aspekt ulegnie poprawie w następnych latach.

Tutaj organizacja jest bardzo, bardzo dobra. Nawet rozgrywki FA Cup są fantastyczne. Losowanie jest otwarte. Można grać ze wszystkimi. Z Cambridge United na wyjeździe, a później u siebie. To bardzo ekscytujące dla wszystkich. W Hiszpanii jeśli gra się w niższych ligach, można nawet pokonać Real Madryt w pierwszym starciu w Copa del Rey, ale później trzeba jechać na Santiago Bernabéu. To nie jest tak ekscytujące jak w Anglii.

Hiszpan jest zachwycony jak przyjęli go kibice:

Pamiętają mecze w Lidze Europy!

- stwierdził Herrera i uśmiechając się przypomniał triumf swojego zespołu w 2012 roku.

Zagraliśmy bardzo, bardzo dobrze. Jednak teraz myślę, że mnie szanują ze względu na to, że chcę ciężko pracować, grać dla United tak wiele jak to możliwe.

Ander rozegrał od pierwszej minuty jedynie połowę z 18 spotkań.

Zawszę chcę grać od początku, ale to Manchester United! Nie jest łatwo! Mamy w składzie 25 zawodników o wysokiej jakości.

"Żyjąc marzeniem"- czyli Herrera, dla którego gra dla United jest prawdziwym spełnieniem snów

Wtedy, podczas pytania o tym, że wygląda na potulną osobę wtrącił:

Nie, nie, nie. Rozumiem to słowo, nie jestem potulny.

To bardzo ambitny człowiek.

Chcę grać jak najwięcej w Manchesterze United, jednak nie jest tak, że przyjechałem tutaj i powiedziałem "Muszę grać". Chcę wygrywać trofea z Czerwonymi Diabłami. Chcę być ważnym zawodnikiem, ale może trzem czy czterem piłkarzom na świecie udałoby się tego dokonać na przestrzeni pięciu miesięcy. Reszta musi ciężko pracować, poprawiać się każdego dnia i wiele się uczyć - nie tylko od swoich kolegów z zespołu. Uczę się od wszystkich.

Mam MUTV w domu i czasami oglądam legendy w akcji. Patrzę na Paula Scholesa. Podglądam jak zagrywał długie piłki, z jednej strony boiska na drugą. Niesamowite. Miał charakter, pasję. Każdy w składzie kogo pytałem o Paula mówił, że był cichy i bardzo nieśmiały, ale był liderem. Mówił niewiele, ale kiedy się odezwał, to wszyscy go słuchali. To najważniejsza cecha każdego przywódcy.

Może to nie najlepszy pomysł z mojej strony, że mówię akurat o nim, bo wszyscy zaczną nas porównywać! A Scholes miał o wiele lepszy przerzut ode mnie. Chcę to poprawić. Staję się coraz lepszy, strzelam gole, wbiegam w pole karne, żeby mieć szansę na uderzenie. Jednak jeszcze wiele muszę się od niego nauczyć.

Chciałbym grać 90 minut, jednak czasem jest tak, że muszę pomóc chociażby przez minutę - jak w meczu z Queens Park Rangers. Jestem świadomy tego, gdzie się znajduję. Jestem w Manchesterze United, w klubie o najbardziej imponującej historii w Anglii. Muszę czekać na swój moment. A kiedy nadejdzie, przyjąć to wyzwanie i cieszyć się nim.

Dobra atmosfera i duch zespołu - nad tym pracuje Louis van Gaal

A co powie Ander w sprawie managera i jego słynnej "filozofii"?

Jego filozofia jest taka, że nikt nie jest ważniejszy niż zespół. Nie ma takiej hierarchii. Oczywiście, mamy gwiazdy w zespole, ale w naszych oczach jesteśmy 25-osobową równą sobie grupą. Manager zawsze wystawia do gry tego, kto akurat w danym momencie prezentuje się lepiej.

Jego filozofia to utrzymywanie się przy piłce. Trzymanie futbolówki dłużej niż rywal, wtedy też powstają wolne przestrzenie. Kiedy gra się na boki 3-4 razy, w końcu zrobi się miejsce. Oczywiście, musimy się poprawić, ponieważ chcemy być jak najwyżej w tabeli ligowej.

Przeciwko Swansea City mieliśmy dobre posiadanie piłki, przegrywaliśmy futbolówkę z jednej strony na drugą, nie daliśmy stworzyć przeciwnikom wielu okazji, byliśmy blisko ich pola karnego, ale manager powiedział nam, że musimy "wykończyć robotę". Wiele razy dośrodkowywaliśmy - Luke, Antonio, Paddy, Ashley Young.

Nie lubi kiedy gramy jak indywidualiści, którzy myślą tylko o sobie. Chce żebyśmy myśleli jako zespół, kompaktowa drużyna, w której każdy pomaga sobie nawzajem. Wszyscy jesteśmy w to zaangażowani. Tak można go opisać - jest fair w stosunku do nas, bardzo szczery. Zawsze mówi wszystko prosto w twarz - pochwały i krytykę. Kiedy coś czuje, nie potrafi dusić tego w sobie. Musi to powiedzieć. To ważne. Każdy wie co on myśli.

Fani United często debatują nad najlepszą pozycją dla Herrery, czy powinien występować jako typowa "10" czy też głębiej w środku pola.

Powiem co myślę na ten temat, ale muszę dodać, że przede wszystkim chcę grać jak najwięcej. Oczywiście, że czasem lepiej występować na jednej pozycji niż na drugiej, ale to nie najlepszy moment żebym decydował gdzie jest moje najlepsze miejsce na boisku! Będę grał tam gdzie manager będzie chciał i kiedy będzie chciał.

W zeszłym sezonie grałem jako "dziesiątka", ale równie dobrze mogę wystąpić na prawej czy lewej stronie boiska. Za Marcelo Bielsy graliśmy dwoma środkowymi pomocnikami, a ja byłem w tym duecie osobą, która miała więcej swobody niż Ander Iturraspe. Mogę grać jako numer 10 czy 8. W zeszłym sezonie zagrałem dwa czy trzy mecze na prawej stronie. Po prostu chcę pomagać drużynie, zawsze.

Właściwie w Hiszpanii gra się prawie tak samo jak tutaj. Chociaż w Anglii futbol jest bardziej fizyczny. Gra się nigdy nie zatrzymuje. Zespoły raczej wolą atakować niż przetrzymywać piłkę. Czasami wolą nawet stracić piłkę tylko po to, żeby zaraz ją odzyskać i przejść do kontrataku. To jedna z największych zalet angielskich drużyn. Nigdy się nie zatrzymują. Czasem oglądam mecz, w którym jeden zespół obejmuje prowadzenie, piłka jest daleko, a oni szybko biegną, żeby zacząć grę od nowa. To fantastyczne dla fanów.

Porozmawialiśmy także chwilę o ofensywnych piłkarzach w Manchesterze:

Wayne Rooney jest nieprawdopodobny. Jest jednym z najlepszych graczy na świecie i zawsze chce grać. Przeciwko Cambridge United na wyjeździe, przeciwko Yeovil Town na wyjeździe. Nawet kiedy miał duży problem ze swoim palcem, nie odpuścił ani jednego treningu, żadnego biegu. Zawsze pomaga innym.

Oczywiście, znałem go już w Hiszpanii. To WAYNE ROONEY. Najlepszy angielski zawodnik. Kiedy tutaj przybyłem, zapytałem Juana o niego i powiedział mi: "Wayne zawsze trenuje, zawsze ciężko pracuje, zawsze walczy dla drużyny". Mogę się od niego uczyć tak jak od Paula Scholesa.

Herrera wysoko ceni etykę pracy Wayne'a Rooneya

Falcao ma podobny charakter do Wayne’a. Jest bardzo, bardzo pokorny. W zeszłym sezonie, przed kontuzją, był może nawet najlepszym napastnikiem na świecie. Miał ciężką kontuzję i przeżył bardzo trudne osiem miesięcy. Teraz jest coraz lepiej. Nigdy nie opuścił nawet jeden sesji treningowej – tak samo jak Wazza. Zawsze stara się pomagać zespołowi. Zawsze jest na dobrej pozycji w polu karnym. Prawdopodobnie ma najlepsze uderzenie głową na świecie. Jestem pewien, że będziemy mieli z niego dużo pociechy. Bardzo się cieszę, że mogę występować u jego boku. Kiedyś pokonał mnie w finale LE, teraz jest moim kolegą z drużyny.

Hiszpan powiedział też parę słów o Ángelu Di Maríi:

Di María był MVP finału Ligi Mistrzów!

- przyznał z uśmiechem Ander, jednocześnie zdradził, że Argentyńczyk musiał trochę zmienić swój styl gry - musiał zacząć mniej dryblować, a więcej podawać.

Ángel jest najprawdopodobniej najlepszy w całym zespole w pojedynkach jeden na jeden, podobnie Januzaj. Jednak teraz mamy managera, który chce żebyśmy utrzymywali piłkę i grali na jeden, dwa kontakty. Ángel spisuje się bardzo dobrze. Zawsze ma obmyślone jedno, dwa zagrania do przodu. Podania stawia na pierwszym miejscu. Myślę, że Louis van Gaal chce, żeby grał po dwóch stronach boiska, dzięki czemu utworzą się wolne przestrzenie, które sprowokują pojedynki jeden na jeden.

A jak Ander ocenia grę Robina van Persiego?

Kiedy gra tyłem do bramki, potrafi utrzymać piłkę. Ma dobrą orientację w przestrzeni i świetnie kontroluje futbolówkę. Zawsze robi masę zwodów, żeby zgubić obrońcę. A gdy już dostanie podanie, kiedy jest przodem do bramki to wtedy na 99-100% padnie gol.

Wynika z tego, że kolega Herrery David de Gea na treningach ma masę roboty w związku z tak klasowymi kolegami występującymi w linii ataku.

David może stać się najlepszym bramkarzem na świecie. Może nawet w tym momencie nim jest. Trzeba pamiętać, że Manuel Neuer nie musi bronić tylu strzałów w jednym meczu, ponieważ Bayern Monachium jest o wiele lepszym zespołem niż inne niemieckie drużyny. Tutaj w każdym spotkaniu David jest wystawiony na ciężki test i odpłaca się fantastycznymi interwencjami. Jest także bardzo dobry z piłką przy nodze. Kiedy dostanie podanie od obrońcy, potrafi przenieść ciężar gry na drugą stronę boiska. To jest niesamowite.

Ale właściwie to pytasz mnie o pojedynczych zawodników, a wszyscy jesteśmy jedną drużyną. Nasz manager zawsze powtarza nam "Stanowimy zespół". Każdy z nas musi stawać się coraz lepszy. Chcemy być w pierwszej czwórce na zakończenie sezonu. Jestem dobrej myśli, ponieważ nasza gra ulega poprawie. Mamy przed sobą bardzo ekscytujące trzy miesiące, w których możemy zapewnić sobie udział w Lidze Mistrzów, będziemy walczyć w FA Cup i chcemy uszczęśliwiać naszych fanów. Zawsze nas wspierają. To wprost niewiarygodne. Nawet kiedy przegraliśmy ze Swansea, zebraliśmy oklaski.

Ander Herrera bardzo docenia wsparcie kibiców Manchesteru United, zapewne w dużej mierze wynika to z tego, że może się z nimi utożsamiać - w końcu sam jest jednym z nich...


Źródło: Henry Winter, The Telegraph

Tagi: Ander Herrera, Ciekawostki, Forma, Kibice, Louis van Gaal, Paul Scholes, Taktyka, Wywiady

Komentarze (4) Obserwuj Dodaj opinię

Postów: 1426

Napisz PW
dodano: 28.02.2015, 22:59, #4 Zwiń/Pokaż komentarz maik
Świetny piłkarz i człowiek. Naprawdę bardzo mi się jego wypowiedzi podobają. To dobrze, że jest taki szczery i otwarty. Widać, że dla niego nie liczą się same pieniądze, a pasja do gry. Mógłby zarabiać połowę mniej, a dalej dawałby z siebie 100% na boisku. To bardzo dobra cecha, pasująca do tego klubu jak żadna inna. Mam nadzieję, że LvG przekonał się już na dobre do Andera i będzie na niego regularnie stawiał. Oby tak robił, bo jest z tego chłopaka pożytek. Herrera, Blind, albo de Gea... zakup następnej koszulki Czerwonych Diabłów będzie trudny, już to czuję ;D
Postów: 1064

Napisz PW
dodano: 02.03.2015, 20:25, #3 Zwiń/Pokaż komentarz KochamManchesterUnited
No właśnie ja mam również ten dylemat. Jednak po głębokich przemyśleniach stawiam na zakup koszulki z Herrerą , mimo że nie podoba mi się za bardzo jego całe imię na koszulce. Jednak nie to jest najważniejsze.
Postów: 10373

Napisz PW
dodano: 28.02.2015, 19:44, #2 Zwiń/Pokaż komentarz Eric Djemba-Djemba
Od tej strony Andera nie znałem. Fajnie, że on jest taki... otwarty, na podróże, na rozmowy, na szczere rozmowy. Opowiada również o historii swojego dzieciństwa, odsłania kulisy pracy swojego taty. No w tym wypadku nie miał innej opcji, jak zostać piłkarzem. Fajnie, że jego talent jest aż na tak wysokim poziomie, że trafił do United i tutaj możemy o nim dowiedzieć się wiele ciekawych faktów.

Btw. Mega artykuł, graty dla "pismaczka". :)
Postów: 1533

Napisz PW
dodano: 28.02.2015, 14:59, #1 Zwiń/Pokaż komentarz bercik92
Ander to jednak spoko gościu i profesjonalista :) Mój ulubiony zawodnik, gra tak samo jakbym ja chciał, chociaż wiadomo, że zawsze można co poprawić (długie podania górą).
[x]Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.