CHAMPIONS 20 TIMES

QUIZ

Uważasz się za kibica Manchesteru United? Twierdzisz, że znasz klub na wskroś? Udowodnij to i... ROZWIĄŻ QUIZ

+ +1 - "Kolejne, bardzo ważne trzy punkty"

Wypowiedzi pomeczowe Wazza @03.04.2016, 23:42 | Przeczytano 1333 razy

"Kolejne, bardzo ważne trzy punkty"

Manchester United znów zbliżył się do czwartego miejsca na odległość jednego oczka, a przy okazji wygrywając z Evertonem, przeskoczył w tabeli West Ham United. Nic zatem dziwnego, że Louis van Gaal mógł być zadowolony z wykonanego zadania.

Drugi mecz z rzędu na zero z tyłu i drugi wygrany w stosunku 1:0. O ile styl gry Diabłów nie rozpieszcza, to gromadzenie cennych punktów w końcówce sezonu trzeba pochwalić. Mimo, że Everton nie ma za sobą udanego sezonu, to Romelu Lukaku i spółka zawsze należą do trudnych i niewygodnych rywali. Tym razem Belg znów nie znalazł drogi do bramki United, podobnie jak w pierwszym meczu na Goodison Park, raz jednak udało mu się uciec Smallingowi, ale na szczęście David de Gea wyskoczył z bramki jak gazela i ubiegł napastnika Evertonu.

W obliczu sobotnich rezultatów Arsenalu i Man City, które walcem rozjechały swoich rywali, trzy punkty z Evertonem były z gatunku "UNITED MUSISZ". Przed spotkaniem odbyło się wielkie święto, poświęcone żywej legendzie klubu - Sir Bobby'emu Charltonowi i były to jedyne fajerwerki tego dnia na Old Trafford. Trzy punkty jednak zostały w Manchesterze i jest to najważniejszy pozytyw niedzielnego popołudnia. Nie biorąc oczywiście pod uwagę wydarzeń przed spotkaniem, kiedy okazało się, że człowiek, który przeżył katastrofę samolotu, zdobył Mistrzostwo Świata, był do niedawna rekordzistą kadry w strzelonych bramkach i cztery razy uniósł puchar za Mistrzostwo Anglii, po tylu wydarzeniach w swoim życiu nie potrafił powstrzymać łez, gdy zobaczył swoje nazwisko nad południową trybuną.

Piękne chwile przyjdzie nam jeszcze powspominać, tymczasem oddajmy głos Louisowi van Gaalowi, który po spotkaniu udzielił wywiadu MUTV:

O meczu

Sądzę, że mniej więcej można by rzec, że ukradliśmy im to zwycięstwo, ponieważ nie zagraliśmy dobrego meczu. Wyglądało to tak, jakbyśmy nie byli wystarczająco świeży, mimo że od poprzedniego spotkania było dużo czasu, by się przygotować. Ale po reprezentacyjnych meczach nigdy nie wiadomo w jakiej formie piłkarze wrócą do klubu. Jestem bardzo szczęśliwy ze zwycięstwa, ale trzeba pamiętać, że Everton miał ze dwie okazje na strzelenie gola. Mieliśmy dziś więcej szczęścia. To bardzo ważne zwycięstwo, jeśli dziś przegralibyśmy, zwycięstwo z City byłoby bezwartościowe.

 

Nadal jesteśmy w wyścigu [o TOP4? o podium?], zostały nam cztery mecze u siebie i trzy na wyjeździe. W niedzielę kolejne, bardzo ważne spotkanie z Tottenhamem Hotspur, w poprzednim sezonie zagraliśmy tam dobre zawody, jedne z najlepszych, więc mam nadzieję kontynuować to i tym razem.

O uczczeniu Sir Bobby'ego Charltona

To było coś fantastycznego. To był zaszczyt móc obejrzeć jak w angielskiej kulturze szanuje się piłkarzy, zobaczyć coś takiego to wyjątkowa sprawa. A gdy zobaczyliśmy owację na stojąco dla Sir Bobby'ego, również w moich oczach pojawiły się łzy. Całe wydarzenie bardzo mi się podobało, on zasłużył na to wszystko. W latach młodości uwielbiałem oglądać w grze Charltona i Jimmy'ego Greavesa, byli moimi idolami.

 

Później w pierwszym dniu mojej pracy w United, poznałem go osobiście, to był dla mnie wielki zaszczyt. Tak więc zawsze miałem go w swoich myślach i po tym, jak zobaczyłem owację na stadionie, byłem pewien, że już na zawsze pozostanie również w głowach wszystkich kibiców. Rozmawiałem z nim przed meczem, rozmawiałem też z moimi piłkarzami i powiedziałem im, że jeśli nie wygrają dziś z Evertonem, ten dzień nie będzie dla niego tak samo udany.

O zdjęciu z boiska Blinda i Rojo

Daley Blind grał w obecnym sezonie wiele spotkań i tak to wygląda, że jest na skraju swojej wytrzymałości. Myślę, że w tygodniu będę musiał dać mu dwa dni wolnego i będzie ok. Natomiast w przypadku Rojo dużą rolę odegrało zmęczenie po podróży lotniczej, wrócił do nas w czwartek, ale musiałem go dzisiaj wystawić w pierwszym składzie.

O Martialu

Mówiłem to już w tym sezonie, że Anthony Martial przy swoim wieku jest niespotykanym graczem. Gra prawie w każdym meczu, a żeby tego dokonać, trzeba wykazywać się konsekwencją i stabilną formą każdego tygodnia, ponieważ przed każdym meczem porównuję ze sobą wszystkich konkurentów do gry na każdej pozycji. Tak więc to co Martial wyczynia w obecnej kampanii, to coś fantastycznego.

O jeszcze jednym dzieciaku

Zauważyłem, że w pierwszej połowie było zbyt wiele wolnego pola po prawej stronie, a po tym jak Tim Fosu-Mensah przejął tam rządy, zagrał wspaniale. Widziałem, że na prawej flance jest sporo wolnej przestrzeni i powiedziałem Timothy'emu, żeby to wykorzystał. A kiedy później piłkarzowi uda się coś z tym zrobić, można to niewątpliwie złożyć trochę na łut szczęścia trenera. Ale całe pochwały należy kierować właśnie do zawodnika, a nie do trenera.

Nie zagraliśmy dobrze, nie stworzyliśmy sobie zbyt wielu szans. Everton to bardzo dobra drużyna, groźniejsza na wyjazdach, niż u siebie. To był trudny mecz, byliśmy dzisiaj szczęściarzami.

 

Chcieliśmy naszą grą przysporzyć fanom trochę rozrywki, przedstawienia, ale [na szczęście] kibice już przed spotkaniem dostali powód do ekscytacji.


Źródło: MUTV, Sky Sports

Tagi: Anthony Martial, Everton, Louis van Gaal, Old Trafford, Premier League, Sir Bobby Charlton, Timothy Fosu-Mensah, Wypowiedzi pomeczowe, Zwycięstwo

Komentarze - bądź pierwszy Obserwuj Dodaj opinię

[x]Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.