CHAMPIONS 20 TIMES

QUIZ

Pamiętasz sezon 1998/1999, w którym to Manchester United nie miał sobie równych i zdobył słynną... ROZWIĄŻ QUIZ

+ +3 - Zmiany, zmiany, zmiany w Carrington

Ciekawostki Wazza @10.07.2016, 11:31 | Przeczytano 2395 razy

Zmiany, zmiany, zmiany w Carrington

José Mourinho zaczął rządy w United od wprowadzania swoich rozwiązań na terenie ośrodka treningowego. Na pierwszy ogień rozprawił się z pomysłami poprzedniego trenera.

José Mourinho rozgościł się w swoim gabinecie na dobre i era Portugalczyka w Manchesterze United wystartowała. Po trzech nowych piłkarzach, przyszedł czas za zabranie się za Carrington. Reporterzy Mirrora po pierwszym, dobiegającym tygodniu Mourinho, zwrócili uwagę na kilka istotnych rzeczy. 

Mourinho pochwalił się ostatnio swoim, nowym biurem na Instagramie. Razem z rowerkiem treningowym, znalazł miejsce na trzy wyróżnienia (z czterech), zapisane w Księdze Rekordów Guinnessa:

  • Najwięcej punktów w jednym sezonie Premier League - 95 z Chelsea.
  • Najmłodszy trener, który osiągnął 100 spotkań w Lidze Mistrzów - miał wtedy 49 lat i 12 dni.
  • Najwięcej spotkań nieprzegranych u siebie z rzędu w Premier League - 77.

Pierwsza zmiana, jaką wprowadzono, to zdemontowanie tak nielubianych przez piłkarzy kamer, które na boiskach treningowych rejestrowały każdy ich ruch podczas ćwiczeń. Tę innowację wprowadził Louis van Gaal i jego sztab, by po każdym treningu analizować postawę swoich zawodników. Był to jeden z tych pomysłów Holendra, z którym piłkarzom nie było po drodze, ponieważ czuli się jakby szpiegowano ich każdy krok, co w oczach van Gaala miało mu pomóc w wdrażaniu jego filozofii.

Mourinho nakazał zdemontowanie kamer, przekazując swojemu sztabowi, że nie potrzebuje rejestrować tego, co może dostrzec jego oko. Ten ruch już na początku pokazał, że Portugalczyk nie będzie prowadził zespołu jak uczniów w klasie, nad którą trzeba mieć cały czas kontrolę. Jak donosi źródło Mirrora, spotkało się to z bardzo dobrym przyjęciem nowego trenera przez zawodników, którzy są aktualnie w klubie.

Kolejną zmianą, jaką Mourinho ma zamiar wprowadzić, to skasowanie spotkań dzień po meczu, na których van Gaal wytykał błędy zawodnikom, popełnione dzień wcześniej.

Podopieczni nowego szkoleniowca, którzy w mijającym tygodniu powrócili z urlopów określili menadżera jako kogoś bardzo zżytego z piłkarzami, bazującego często na swojej intuicji, bardziej niż na szkolnych metodach prowadzenia zespołu twardą ręką, z linijką w dłoni, jak był postrzegany van Gaal.

Widać, że gracze zostali oczarowani współpracą z Nim, a minęło dopiero kilka dni. Można wyczuć w powietrzu, że ośrodek treningowy tętni nowym życiem, widać to po zachowaniu każdego w klubie. Michael Carrick to jeden z najdłużej pracujących piłkarzy w United, a po paru dniach spędzonych z Mourinho powiedział: "żałuję, że nie mogę mieć znów 25. lat i przed sobą kilku sezonów pracy z Jose".

 

Carrington dosłownie rwie się do roboty. Poprzedni trener miał hopla na punkcie swoich twardych metod, planowania, każda rzecz musiała być kreślona od linijki. Każdy jednak czuł, że on przesadzał z tym wszystkim.

 

Ktoś z pracowników nazwał Jose "Pan skrupulatny", ponieważ zwraca uwagę na mnóstwo detali, ale robi to bez nadęcia, będąc przy tym super profesjonalistą.

 

Zawodnicy wiedzą, że jest wymagającym trenerem, ale widać że są podekscytowani współpracą pod jego skrzydłami. Znów chcą być realnym kandydatem do mistrzostwa.

- zdradził wysłannik Mirrora.

Ponadto Mourinho chciał zorganizować treningowe mecze na Old Trafford, zamknięte dla publiczności i kamer, by nowi piłkarze oswoili się z grą w "Teatrze Marzeń", przed debiutem z wypełnionym przez widzów po brzegi stadionem. Jose odbył w tym temacie kilka spotkań z szefem teamu zajmującego się obiektami, Tonym Sinclairem. Po rozmowach uzgodniono jednak, że regularne gierki na głównym obiekcie nie będą miały miejsca, by dbać o stan murawy, którą Portugalczyk po wizytacji bardzo pochwalił. Nie wykluczone, że nowe twarze w United będą miały okazję zapoznać się z boiskiem, lecz nie będzie to wprowadzone jako codzienny punkt programu ćwiczeń.

Na koniec trzeba dodać, że mimo rezygnacji z kilku praktyk, stosowanych przez van Gaala, Mourinho pochwalił uaktualnienia, które Holender wprowadził do ośrodka w Carrington. O jakie konkretnie chodzi, tego jednak wysłannik nie podał. Idziemy jednak o zakład, że van Gaal nie odbierze telefonu z podziękowaniami od Jose, szczególnie po ostatnim wywiadzie i konferencji Portugalczyka w barwach United.


Źródło: The Mirror

Tagi: Artykuły z gazet, Carrington, José Mourinho, Louis van Gaal, Michael Carrick, Old Trafford, Tony Sinclair

Komentarze (3) Obserwuj Dodaj opinię

Postów: 4400

Napisz PW
dodano: 10.07.2016, 11:45, #3 Zwiń/Pokaż komentarz Szemhazaj
Mourinho na pewno może być wdzięczny Van Gaalowi za poprawienie jakości trawy na boiskach tak treningowych jak i Old Trafford, to jak wygląda cyrkulacja piłki naprawdę ma znaczenie, zwłaszcza w dzisiejszym futbolu, tak zdynamizowanym, w którym każdy odskok gały może skończyć się katastrofą.

Mam nadzieję, że wreszcie zacznie to wyglądać tak jak za czasów Fergusona, że piłkarze będą po meczu biec do swojego trenera aby przybić z nim piątkę. Luj zawsze wyglądał tak jakby miał zamiar ich pozabijać bo przemierzają boisko po meczu w niezorganizowanym dwuszeregu... Profesjonalizm i skrupulatność są dobre ale w zbyt twardej skorupie mogą być ciężkostrawne. Mourinho jest mimo wszystko inny.
dodano: 10.07.2016, 19:08, #2 Zwiń/Pokaż komentarz SleepingDevil7 [94.254.179.***]
Czy ja wiem, czy van Gaal chciał ich po meczu pozabijać? Często właśnie przybijał piątki/żółwiki z zawodnikami, przytulał czy tarmosił po włosach co mnie czasem nieźle bawiło ;) Może nie każda stacja pokazywała te fragmenty, ale właśnie dużo było takich sympatycznych sytuacji z Louisem po zakończonych spotkaniach. Totalnie odmiennie do tego co się widziało podczas meczu, kiedy van Gaal drętwo siedział na ławce, a właśnie po meczach taki pełny luz.
Postów: 4400

Napisz PW
dodano: 10.07.2016, 19:21, #1 Zwiń/Pokaż komentarz Szemhazaj
Tyle, że wówczas można było zauważyć mowę ciała piłkarzy.

Gdy Mourinho spoufalał się z piłkarzami i właśnie, jak to ująłeś, tarmosił ich po meczu widać było w nich naturalny luz, nie było to nic nowego, tak po prostu było i już, Jose taki jest, niczego nie udawał. Pamiętam, że angielscy psychologowie sportowi zwracali na to niegdyś uwagę twierdząc, że ani Ferguson ani Wenger nie mieli takich braterskich relacji z chłopakami.

W przypadku Louisa zawodnicy właściwie drętwieli, piątek przybijają milion w trakcie jednego treningu, więc to niewiele znaczyło. Van Gaal nie potrafił stworzyć chemii, piłkarze nie wyglądali na szczęśliwych z jego bliskiej obecności. Jasne, po wygranej się uśmiechali, nawet przytulali, ale to po prostu nie było to. Nie mogło być inaczej skoro Luj stworzył żelazny reżim, traktował ich jak żołnierzy, nie okazywał większych uczuć i generalnie widział ich jako figury na planszy taktycznej, a nie żywe istoty.
[x]Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.