CHAMPIONS 20 TIMES

QUIZ

Pamiętasz sezon 1998/1999, w którym to Manchester United nie miał sobie równych i zdobył słynną... ROZWIĄŻ QUIZ

+ +2 - Czy Manchester United wygrywa przez przypadek?

Taktyka pwawrzynow @05.11.2018, 09:02 | Przeczytano 923 razy

Dotyczy: Manchester United vs Newcastle United [06.10.2018], Manchester United vs Everton [28.10.2018], Bournemouth vs Manchester United [03.11.2018]

Czy Manchester United wygrywa przez przypadek?

Jak to możliwe, że tak rozbity zespół, jak Manchester United był w stanie urwać punkty Chelsea i pokonać nieprzeciętne Everton i Bournemouth? Zapraszam na analizę taktyczną.

Początek sezonu w wykonaniu Czerwonych Diabłów pozostawiał wiele do życzenia. Zawodnicy nagle zapomnieli o podstawowych regułach gry defensywnej, nie potrafili wymienić kilku podań w ataku pozycyjnym, a ich kontry wyglądały wręcz żałośnie. W zrozumieniu i opanowaniu taktyki nie pomagał sam José Mourinho, który na potęgę rotował formacjami i piłkarzami, posuwając się nawet do wystawiania środkowych pomocników na pozycji stopera. Co się zmieniło?

Pierwszy krok do sukcesu

Po niesamowitym comebacku z Newcastle United (3:2) nastroje kibiców były w większości pozytywne. Wierzyli, że ten wynik da drużynie potrzebny impuls i zachęci piłkarzy do walki w kolejnych meczach. Jednak sama pasja i chęć zwycięstwa nie wystarczy, gdy na boisku panuje chaos, a zawodnicy gubią się przy podejmowaniu najprostszych decyzji. Było jasne, że w celu poprawy wyników należy w pierwszej kolejności popracować nad grą w obronie, aby znaczna część bardziej ofensywnych wyjść nie kończyła się groźnymi kontrami rywali. Co stanowiło największy problem?

Większość systemów gry w obronie opiera się na dwóch elementarnych regułach. Są to:

  • skupienie się na zabezpieczeniu i zagęszczeniu środka pola, w celu zmuszenia rywali do ataków bocznymi sektorami, bo szansa na strzelenie stamtąd bezpośredniego gola spada do minimum
  • jak najrzadsze dopuszczanie rywali z piłką między linie obrony i pomocy, bo tam stanowią największe zagrożenie

Po pierwsze, błędy w ustawianiu środkowych pomocników (zejścia w boczne sektory lub płasko między obrońców), które prowadziły do odsłonięcia środka pola. Poniżej widać to jak na dłoni. Dlaczego wszyscy zeszli na skrzydło? Przynajmniej jeden z nich powinien zostać w żółtej strefie i wspomóc linię obrony.

Drugim problemem były ogromne odległości między liniami obrony i pomocy. Takie ustawienie sprawiało, że obrońcy często musieli mierzyć się z kilkoma rozpędzonymi piłkarzami rywala bez żadnego wsparcia ze strony pomocników.

Defensywa po przerwie reprezentacyjnej

Począwszy od meczu z Chelsea (2:2), podstawowym systemem stał się niski i bardziej kompaktowy blok defensywny. Niezmiennie dominuje ustawienie 4-1-4-1 z Maticiem ustawionym między liniami obrony i pomocy, jednak odległości między nimi wyraźnie się zmniejszyły. Warte odnotowania jest także większe zaangażowanie skrzydłowych w defensywę (tutaj Mata - po lewej stronie poza kadrem - wrócił się bardzo głęboko za lewym obrońcą Evertonu, a Martial nie spuszcza z oczu prawego). Takie ustawienie sprawia, że rywalom trudniej jest wypracować przewagę liczebną w bocznych sektorach, a środkowi pomocnicy nie stają przed dylematem - czy zbiec na bok i podwoić krycie, czy zostać w środku i wesprzeć środkowych obrońców.

W meczu z Bournemouth (2:1) częściej mogliśmy zaobserwować próby wysokiego pressingu (o tym za chwilę), jak również skupienie się na kryciu indywidualnym wraz z podniesieniem linii pomocy i obrony.

Takie ustawienie znacząco utrudniło rywalom spokojne rozgrywanie piłki i zwiększyło liczbę odbiorów w środku pola.

Agresywni boczni obrońcy

Jedną z taktycznych decyzji, których nie mogę zrozumieć jest nakazanie bocznym obrońcom, aby agresywnie wychodzili ze swojej pozycji do przodu, gdy tylko skrzydłowy po ich stronie dostanie piłkę. Takie działanie kilkukrotnie doprowadziło do groźnych sytuacji dla Bournemouth, bo wystarczyło kilka szybkich podań, aby zostawić takiego obrońcę z tyłu. Mam nadzieję, że Mourinho zrezygnuje z tego rozwiązania, bo zagrożenia, które z niego płyną są znacznie większe niż korzyści.

Co z tym wysokim pressingiem?

Momentami Manchester United próbuje grać wysokim pressingiem. Taka krótkotrwała zmiana taktyki może zdezorientować rywala i zmusić go do błędów, jednak musi być wykonana poprawnie. Tutaj widać fatalną próbę założenia wysokiego pressingu, odległości między liniami są ogromne, nie zostały zamknięte możliwości podania do Idrissy Gueye (nr 17), André Gomesa (nr 8) i bramkarza.

Wystarczyła jedna, dokładna długa piłka z pominięciem linii pomocy, aby United naraziło się bardzo trudną do wybronienia kontrę.

Tutaj podobnie, niektórzy zawodnicy z przodu nie angażują się w pressing, więc nie jest możliwe zamknięcie wszystkich możliwości podania.

I znowu, kilka dobrych podań i groźna kontra:Konieczna jest niezwłoczna poprawa tego elementu gry.

Wyprowadzanie piłki od tyłu

Przed przerwą reprezentacyjną zawodnicy ustawiali się jak do długiej piłki (boczni obrońcy i środkowi pomocnicy wysoko), teraz natomiast zarówno boczni obrońcy, jak i środkowi pomocnicy ustawiają się niżej i pozostają w ciągłym ruchu w poszukiwaniu wolnej przestrzeni. Takie działanie sprawia, że pozostają dodatkową opcją do podania. Tutaj Fred i Pogba zauważyli, że Matić nie ma możliwości zagrania do przodu i podeszli bliżej (w tym sezonie nie zauważyłem jeszcze takiego zachowania, duży plus).

Tutaj podobnie, Pogba i Matić podeszli bliżej linii obrony, a Martial z Fredem ustawieni są nieco wyżej. Na pochwałę zasługuje ich ruch bez piłki, bo dzięki niemu ciągle pozostają opcją do podania. W takim ustawieniu stopniowa progresja ataku jest znacznie ułatwiona.

Atak pozycyjny

Głównym pomysłem na atak pozycyjny jest skupienie gry po lewej stronie. Pomóc w tym ma utworzenie w tej strefie mobilnego trójkąta (tutaj Martial-Mata-Shaw) z zawodnikami poruszającymi się tak, aby zawsze była dostępna przynajmniej jedna opcja do podania. Warto odnotować dobre ustawienie Pogby i Freda, którzy okupują środek boiska przed polem karnym (we wcześniejszych meczach United tam właśnie brakowało zawodników, bo wszyscy wbiegali w pole karne w nadziei na dośrodkowanie).

Juan Mata dostał wolną rękę w kwestii ustawienia w fazie ataku. W meczu z Evertonem (2:1) często schodził całkiem na lewą stronę, natomiast z Bournemouth operował bliżej środka pola, a po lewej stronie do Martiala i Shawa dołączył Paul Pogba. Niestety środkowi obrońcy i Nemanja Matić są ustawieni bardzo nisko, co skutkuje dużą dziurą w środku boiska. Takie zachowanie może się łatwo zemścić, bo przeciwnicy są już ustawieni do wyjścia z kontrą (do poprawy!).

Na powyższym zdjęciu widać również, że Alexis grał w tym meczu jako klasyczna fałszywa 9. Zawodnik grający w tej roli nie stoi w linii z obrońcami, tylko nieustannie poszukuje wolnej przestrzeni, pozostając w ciągłym ruchu. Często schodził na prawo i umożliwiał krótkie podanie samotnemu Youngowi lub pomagał wypracować przewagę liczebną na skrzydle. Takie zejście było jednym z ważniejszych momentów akcji bramkowej na 1:1.

Kluczowe jednak było zastosowanie pewnego schematu, którego użycie zaobserwowałem w tym meczu już kilkukrotnie. Mianowicie, gdy piłka była na skrzydle, jeden z ofensywnych piłkarzy ściągał na siebie uwagę stoperów i wyciągał ich bliżej bramki. Takie działanie zwalniało dużą przestrzeń w polu karnym, w którą nabiegał w drugie tempo jeden z pomocników.

Powyżej przykład: Alexis ściągnął uwagę Aké, w drugie tempo nabiegł Fred, ale trafił prosto w Holendra.

No i wreszcie akcja bramkowa - dwóch stoperów daje się wyciągnąć Macie do przodu, Martial nabiega i strzela.

Gra z kontry

Na pochwałę zasługują również wyjścia z kontry. Obserwowaliśmy kilka takich ataków, głównie po przejęciach piłki w okolicy środka pola. Momentalnie po przechwycie wszyscy zawodnicy, którzy znajdowali się wyżej od piłki, szukali wolnej przestrzeni, dając zawodnikowi przy piłce możliwość do podania, gdyby nie miał miejsca, żeby samemu podprowadzić piłkę. W meczu z Evertonem i Bournemouth Martial mógł sobie pozwolić na wyższe ustawienie, gdy jego zespół nie miał piłki, bo prawi obrońcy tych zespołów nie zapędzali się na jego połowę zbyt często. Ciekawe jednak, jak będzie wyglądać jego gra (i całego United) w meczu przeciwko zespołowi z bardziej ofensywnym prawym obrońcą (np. Walker z Manchesteru City).

Tagi: Analiza taktyczna, Bournemouth, Everton, Taktyka

Komentarze (1) Obserwuj Dodaj opinię

dodano: 05.11.2018, 11:31, #1 Zwiń/Pokaż komentarz Fan MUFC [46.151.142.***]
To powinno być w formie wideo Panowie...
[x]Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.