CHAMPIONS 20 TIMES

QUIZ

Wayne Rooney wielkimi krokami zbliża się do szczytu tabeli najlepszych strzelców wszech czasów... ROZWIĄŻ QUIZ

+ +1 - Anatomia pogromu - analiza taktyczna derbów

Taktyka pwawrzynow @15.11.2018, 09:00 | Przeczytano 854 razy

Dotyczy: Manchester City vs Manchester United [11.11.2018], Man City

Anatomia pogromu - analiza taktyczna derbów

Pep Guardiola opanował zasady gry pozycyjnej bezbłędnie, co więcej był w stanie zaimplementować ją już w trzech klubach z absolutnej światowej czołówki. Z kolei José Mourinho boi się, gdy jego zespół ma piłkę i strach ten wpaja swoim piłkarzom, co świetnie widać w ważnych meczach, takich jak ten. Zapraszam na analizę.

Ogólny plan gry ofensywnej City

Juego de posicion (gra pozycyjna) to filozofia gry w piłkę, której hołduje Pep Guardiola. Jej głównym założeniem jest tworzenie przewagi (najczęściej liczebnej, ale też pozycyjnej lub jakościowej) za każdą linią rywala w celu uwolnienia przynajmniej jednego zawodnika od krycia. Ten tzw. "wolny zawodnik" jest kluczem do sukcesu. Wymienione założenia można spełnić na wiele sposobów - bardziej lub mniej skutecznych. Drużyny Pepa używają posiadania piłki, podając ją w ten sposób, aby wymusić konkretne zachowania u rywali.

Manchester City atakował głównie w następującym ustawieniu:

Raheem Sterling i Riyad Mahrez ustawieni byli bardzo szeroko, dzięki czemu często wyciągali Luke'a Shawa i Ashleya Younga z pozycji. Powstałe w ten sposób luki wykorzystywali środkowi pomocnicy City - David Silva i Bernardo Silva. Benjamin Mendy raczej zostawał niżej na lewej stronie, jednak dosyć często angażował się w rozegranie piłki, natomiast Kyle Walker praktycznie wcale nie biegał do ataku i wraz z Johnem Stonesem i Aymericem Laportem tworzył trójkę z tyłu.

Jak bronił Manchester United?

Mourinho przewidział, że dużym zagrożeniem dla jego defensywy będą ofensywne wejścia Davida Silvy i Bernardo Silvy w wolne przestrzenie między środkowymi, a bocznymi obrońcami. Dlatego  właśnie nakazał kryć ich indywidualnie odpowiednio Anderowi Herrerze i Nemanji Maticiowi.

Ponadto ustawił cały zespół w bardzo niskim bloku defensywnym (4-3-3), nastawiając go na kontry.

Rachityczne ataki Czerwonych Diabłów

Wyprowadzanie kontrataków nie należy jednak do łatwych zadań, gdy piłkę najczęściej odbiera się tuż pod własną bramką, a najbardziej ofensywny zawodnik znajduje się na 40. metrze.

Takie wyjścia (głównie z powodu braku przewagi pozycyjnej) nie stanowiły większych problemów dla wysoko ustawionej trójki Laporte-Stones-Walker, a często były kończone nawet wcześniej dzięki skutecznemu kontrpressingowi zespołu City lub przez zbyt pochopne próby wyprowadzenia piłki.

Jesse Lingard wykonuje szybkie, niecelne podanie pod presją i traci piłkę w niebezpiecznym obszarze.

United mógł stworzyć zagrożenie, posyłając długie piłki w wolną przestrzeń za wysoko ustawioną obronę City.

Takie zagrania nie miały jednak racji bytu, bo żaden z zawodników nie był ustawiony wystarczająco wysoko i obrońcy mieli wystarczająco dużo czasu na reorganizację.

Nawet gdy udawało się dostać pod przeciwne pole karne, zawodnicy United mieli problem z dojściem do sytuacji strzeleckiej, czy to przez zbyt duże odległości między zawodnikami, czy przez zbyt małą ilość tych, którzy pofatygowali się za atakiem.

Brak wsparcia dla zawodnika przy piłce, Marcus Rashford zmuszony jest do wejścia w drybling, który skutkuje stratą.

Jeśli chodzi o drugą połowę, w sposobie gry Manchesteru City niewiele się zmieniło. Dalej spokojnie i mądrze rozgrywali piłkę i byli w stanie bez problemu ograć coraz bardziej wysoki i agresywny (ale wciąż niezorganizowany i fatalnie założony) pressing, czego skutkiem była trzecia bramka.

Ogromne odległości między liniami pressingu - Marouane Fellaini nie jest w stanie pokryć całej szerokości boiska. Chwilę później pada gol.

Sztuka atakowania

System ustawiania się w ataku w grze pozycyjnej jest dosyć skomplikowany i skuteczne wytrenowanie go wymaga dużych nakładów pracy i czasu oraz wysokich umiejętności trenera i samych piłkarzy. Każdy zawodnik decyduje o swojej pozycji na podstawie wielu czynników, takich jak faza gry, położenie piłki, umiejscowienie wolnych przestrzeni, ustawienie rywali i swoich kolegów z drużyny.

Gra pozycyjna wymaga ustawienia zawodników na różnych wysokościach i szerokościach w ten sposób, aby w linii poziomej nie znajdowało się więcej niż dwóch zawodników, a w linii pionowej - więcej niż trzech. Utworzone dzięki temu trójkąty i romby pomagają w stopniowej progresji ataku, umożliwiając przynajmniej jedną opcję do podania zawodnikowi przy piłce.

Tymczasem kontra United - 4 zawodników w linii pionowej, bezużyteczne ustawienie, brak wsparcia dla zawodnika przy piłce i realnej możliwości progresji ataku.

Jednym z kluczy do sukcesu gry pozycyjnej są zawodnicy operujący między liniami obrony i pomocy przeciwnika. Muszą pozostawać w ciągłym ruchu, aby uciekać od krycia i stanowić opcję do podania. Gdy już dostaną piłkę, obrońcy rywala muszą podjąć decyzję. Albo pozostaną na swojej pozycji i dadzą atakującemu zbyt dużo miejsca, albo wyjdą wyżej i zwolnią przestrzeń za swoimi plecami, która może zostać wykorzystana przez kogoś innego. Takimi piłkarzami w derbach byli środkowi pomocnicy - David Silva i Bernardo Silva.

Young podejmuje decyzję, aby wyjść do Davida Silvy, a za jego plecami zostaje samotny Sterling (zaraz padnie gol). Swoją drogą, dlaczego Herrera jest tak daleko od zawodnika, którego miał kryć indywidualnie?

W drużynach Pepa Guardioli to obrońcy rozpoczynają atak i do pewnego stopnia wpływają na to, jak będzie wyglądać cała akcja. Jeżeli rywal jest ustawiony nisko i nie naciska na linię obrony City (tak jak United), środkowym obrońcom zdarza się podprowadzać piłkę do przodu. Ich wyjścia stwarzają przewagę liczebną w wyższych obszarach boiska i mogą dezorientować obrońców drużyny przeciwnej (dylemat - zostać na pozycji czy wyjść do zawodnika z piłką).

Laporte wychodzi z piłką z obrony - nikt go nie atakuje aż do tego miejsca. Tutaj Herrera jest sprowokowany do podjęcia decyzji - odpuszcza krycie Silvy i wychodzi wyżej odsłaniając przestrzeń za plecami. Widać też wyraźnie trójkąty w ustawieniu City - zawsze będzie przynajmniej jedna opcja do podania.

Każdy może wbiec w pole karne, ale nikomu nie wolno w nim stać

- Pep Guardiola.

Z powyższych słów można wywnioskować, że ważniejsze jest dla niego to, aby wszyscy zawodnicy uczestniczyli w budowaniu akcji niż to, kto będzie strzelał gole. Takie podejście wiąże się oczywiście z ustawieniem napastnika w roli fałszywej 9.

Sergio Agüero w oddali od pola karnego, ściąga na chwilę uwagę Herrery, dzięki czemu David Silva może uciec spod krycia i otrzymać piłkę między liniami obrony i pomocy United.

Najważniejszym założeniem, które odróżnia grę pozycyjną od innych systemów jest wymuszanie konkretnych zachowań u rywala i “przesuwanie” go za pomocą piłki. Zawodnicy nie podają tylko dla samego podawania, lecz wykorzystują posiadanie jako narzędzie do eliminowania kolejnych zawodników rywala lub jeśli nie jest to możliwe, do wyciągania ich z pozycji.

Oto perfekcyjny przykład przesuwania rywala za pomocą piłki. Dzięki przeładowaniu lewej strony zawodnikami i wymienianiu krótkich podań między nimi, prawie cała drużyna United skupiona jest w tej części boiska, nikt nawet nie patrzy na Bernardo Silvę, który zaraz dostanie piłkę ze skrzydła i zaliczy asystę.

Sztuka bronienia

José Mourinho często korzysta z krycia indywidualnego. Taki sposób gry w obronie oznacza dostosowanie się do poczynań ofensywnych rywala i przyzwolenie mu na konstruowanie ataków w określony sposób, co oznacza oddanie kontroli nad wydarzeniami boiskowymi. Manchester City natomiast zawsze kryje strefowo, co w większym stopniu determinuje to, jak przeciwnik będzie atakował.

Anthony Martial w pułapce, prawie wszystkie możliwości podania odcięte. Zostaje tylko odegranie do tyłu (bezpieczne, ale nie zdobędzie przestrzeni) lub trudna długa piłka do Herrery. Martial wybiera drugą opcję, co kończy się stratą i groźną kontrą.

Opisane powyżej ustawienie w ataku Manchesteru City wpływa na sposób gry w obronie. Małe odległości między zawodnikami i wysoka linia obrony znacznie ułatwiają kontrpressing, a próby odebrania piłki od razu po stracie są skuteczniejsze.

Podsumowanie

Manchester City tak naprawdę nigdy nie utracił kontroli nad tym meczem, dominując we wszystkich fazach (atak - gra pozycyjna, przejście z ataku do obrony - kontrpressing, obrona - krycie strefowe). To pokazało jak wielką pracę w porównaniu do Mourinho wykonał Guardiola. Zresztą nie ma się nawet o co spierać, skoro zespół po dwóch latach gry z kontry, nie był w stanie wyprowadzić ani jednego kontrataku zakończonego strzałem (nie mówiąc już o golach). Manchester powoli staje się niebieski, a Pep po raz kolejny udowadnia, że jest jednym z najlepszych trenerów w historii piłki nożnej.

https://spielverlagerung.com/2014/12/25/juego-de-posicion-under-pep-guardiola/ - dzięki temu artykułowi zapoznałem się kiedyś szerzej z koncepcją gry pozycyjnej i posiłkowałem się nim przy pisaniu tej analizy. Polecam wszystkim dociekliwym.

Tagi: Analiza taktyczna, Derby, José Mourinho, Josep Guardiola, Manchester City, Porażka, Premier League, Taktyka

Komentarze (2) Obserwuj Dodaj opinię

Postów: 305

Napisz PW
dodano: 15.11.2018, 23:31, #2 Zwiń/Pokaż komentarz Ekspert
Drugi komentarz zamieszczam z podziękowaniami dla autora tekstu. Bardzo rzeczowy merytoryczny z podanymi przykładami. Pięknie to się czyta jak i ogląda. Oby tak dalej, poziom wyżej niż konkurencja.
Postów: 305

Napisz PW
dodano: 15.11.2018, 23:30, #1 Zwiń/Pokaż komentarz Ekspert
Bolesna prawda o hosekracji taktycznej, leci trzeci rok i dalej totalne zero taktyki w naszych kontrach. Zawodnicy graja jak za kare.
[x]Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.