CHAMPIONS 20 TIMES

QUIZ

Zapraszamy do Quizu o legendzie Manchesteru United, Ryanie Giggsie. ROZWIĄŻ QUIZ

+ +2 - Ostatni przebłysk geniuszu?

Taktyka pwawrzynow @10.12.2018, 09:00 | Przeczytano 767 razy

Ostatni przebłysk geniuszu?

Przed wami analiza taktyczna meczu z Arsenalem (2:2).

Jak zniweczyć plany Arsenalu?

Po raz pierwszy w tym sezonie wysoki pressing United był dobrze zorganizowany. Wreszcie. Wszystko wyglądało tak, jak powinno. Napastnicy naciskali na obrońców rywala, pomocnicy wspierali napastników, a wysoko ustawieni obrońcy zbierali długie piłki. José wiedział, że Arsenal lubi grać krótko od bramkarza, więc uniemożliwił im to w ten najprostszy możliwy sposób.

Trzech napastników United kryje trzech stoperów Arsenalu. Do tego Herrera i Matić (tutaj poza kadrem) nie dają swobody Torreirze i Guendouziemu. Leno jest zmuszony do zagrania długiej piłki.

Kilka sekund później wysoko ustawieni obrońcy zbierają ją bez większych problemów. Na pochwałę zasługują agresywne wyjścia Bailly'ego. Zazwyczaj były wykonywane w odpowiednich momentach (do rywala odwróconego tyłem do bramki lub przyjmującego piłkę).

Holding w pułapce

Pułapki zakładane podczas pressingu (ang. pressing traps) polegają na zmuszeniu rywala do podania w konkretną, pozornie wolną, ale kontrolowaną strefę. Najczęściej zakłada się je w rogach boiska. Tam przeciwnik ograniczony jest już z dwóch stron przez linie boczną i końcową, więc potrzeba stosunkowo małej ilości zawodników, aby pułapka była skuteczna.

Leno ma tylko jedną realną możliwość podania - do Holdinga. Lingard już zaczyna sprintować w jego kierunku, żeby domknąć przestrzeń i odciąć mu możliwość odegrania do środka. Taki schemat wystąpił przeciwko Arsenalowi kilka razy. Zdarzało się, że to Herrera zbiegał do Holdinga, a Lingard zostawał w środku.

Brak krótkiej możliwości podania. Nawet odegranie do bramkarza mogłoby być ryzykowne. Holding zagrywa długą piłkę, którą zbierają dobrze ustawieni obrońcy.

 

Bez ryzyka nie ma zabawy

Manchester United przez większość czasu pierwszej połowy bronił w siedmiu.

Nie było autobusu, ośmioosobowej linii obrony, ani napastników stojących na 30. metrze (jak w derbach Manchesteru). Dlaczego? Żeby zawsze mieć trójkę z przodu. Po co? Po pierwsze, żeby natychmiastowe długie piłki miały adresatów, a po drugie, żeby Arsenal nie mógł atakować tak beztrosko, jak City i musiał pamiętać też o zabezpieczeniu tyłów.

Formacja 5-2-1-2. Rashford, Martial i Lingard sporadycznie włączali się w działania defensywne. Ten ostatni pozostawał w ciągłym ruchu i dzięki ucieczkom spod krycia stanowił opcję do natychmiastowego podania po odbiorze.

Oczywiście takie podejście (jak zresztą każde w piłce nożnej) poza zaletami posiada też oczywistą wadę, którą jest zbyt mała ilość zawodników w defensywie. Arsenal starał się to wykorzystać ustawiając swoich wahadłowych bardzo szeroko.

To zmuszało bocznych obrońców United do szerokiego ustawienia, które zwiększało luki między nimi, a stoperami.

W powstałe w ten sposób przestrzenie najczęściej wbiegali sami wahadłowi Arsenalu. W ten sposób udało im się stworzyć jedną, może dwie akcje zakończone strzałem. Na pochwałę zasługuje postawa bocznych obrońców United (głównie Darmiana), którzy często przechwytywali zagrane w ten sposób piłki.

 

Wyprowadzanie piłki

Zasada budowania akcji United była dziecinnie prosta. Najpierw podawać między obrońcami tak, aby wyciągnąć jak największą liczbę zawodników Arsenalu do pressingu, a potem zagrać długą piłkę do kogoś z trójki Lingard-Martial-Rashford.

W rozgrywaniu piłki z tyłu brało udział trzech stoperów i Matić. Herrera i boczni obrońcy byli ustawieni wyżej i wspierali ofensywę. Tutaj pięciu zawodników Arsenalu zakłada pressing, a Rojo zagrywa długą piłkę...

...do której dochodzi Martial, wykorzystując tym samym luki po bokach wąsko ustawionych stoperów Arsenalu. Dzięki jednemu podaniu tworzymy groźną sytuację 3vs3.

Takie podejście jednak było dosyć ryzykowne, co dało o sobie znać w 68. minucie. Wtedy Rojo nie poradził sobie z pressingiem i popełnił błąd, który doprowadził do utraty bramki.

 

Podsumowanie

Kibice United znajdą po dwóch ostatnich meczach wiele powodów, aby wierzyć w lepsze jutro. Dobrze zorganizowany pressing, jak i widowiskowe zwycięstwo z Fulham (4:1) daje podstawy do optymizmu. Mimo to, odpowiedź na pytanie postawione w tytule poznamy najwcześniej po meczu z Liverpoolem.

Tagi: Analiza taktyczna, Arsenal, José Mourinho, Premier League, Remis, Taktyka

Komentarze (3) Obserwuj Dodaj opinię

Postów: 829

Napisz PW
dodano: 11.12.2018, 09:23, #3 Zwiń/Pokaż komentarz adam60
Super analizy ;) Czekam na więcej! ;)
Postów: 72

Napisz PW
dodano: 12.12.2018, 02:03, #2 Zwiń/Pokaż komentarz Redakcja: marsalis
będzie więcej, będzie :)
dodano: 12.12.2018, 16:37, #1 Zwiń/Pokaż komentarz James the Killer [178.235.188.***]
Ukłony redaktorze, to już nie pierwsza taka naprawdę fachowa analiza. Miło się to czyta i można też wyłapać wiele szczegółów, które trudno dostrzec przy oglądaniu. Moje gratulacje, oby tak dalej :)
[x]Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.