CHAMPIONS 20 TIMES

QUIZ

Zapraszamy do Quizu o legendzie Manchesteru United, Ryanie Giggsie. ROZWIĄŻ QUIZ

+ +1 - Mistrzostwa Mitów

Publicystyka Redakcja @03.07.2010, 23:05 | Przeczytano 2593 razy

Mistrzostwa Mitów
Mistrzostwa Świata w RPA nieuchronnie mkną ku końcowi. Na deser zostały nam cztery mecze, te najważniejsze, te najbardziej wyczekiwane. Mundial ten z pewnością przejdzie do historii – bo w końcu była to pierwsza taka impreza na Czarnym Lądzie, pierwsza z ogłuszającymi wuwuzelami i pierwsza… w której padło tak wiele niespodziewanych rozstrzygnięć. O tak, w Republice Południowej Afryki zostały obalone pewne mity i choćby ze względu na to Mundial ten powinien zapaść nam w pamięć. Tekst ten nie będzie podsumowaniem całego wielkiego piłkarskiego eventu, będzie zebraniem kilku niespodzianek do kupy.

Na pierwszy ogień idą Niemcy – żelazna taktyka, cała jedenastka niczym maszyna, zero finezji, pełne wyrachowanie, nacisk na obronę. Takie cechy reprezentacji naszych zachodnich sąsiadów odchodzą do lamusa. Owszem to dalej Niemcy grające mądrze taktycznie i zdyscyplinowane, ale Niemcy ofensywne i potrafiące grać z polotem. Trener Loew stworzył drużynę, która może wręcz reklamować się hasłem „Niemiecka precyzja i temperament". Można mieć uprzedzenia, można wytykać, że za polską granicą naturalizuje się co lepszych cudzoziemców, ale przecież nie jest to zabieg zabroniony, a i nakłady finansowe oraz ludzka praca są przy takim procesie niemałe. Niemcy to z pewnością jedna z pozytywniejszych niespodzianek tych mistrzostw, a takim stylem gry na pewno zdobędą sobie grono sympatyków. Z resztą wyniki mówią same za siebie – czy 4:1 z Anglią i 4:0 z Argentyną to mało, by uwierzyć w miłą dla oka zmianę niemieckiego stylu gry?

Boski Diego nogami bardziej boskiego Messiego miał zaprowadzić Argentynę na szczyt. Nie wyszło, po pokonaniu niezbyt wymagających rywali wybrańcy Maradony zostali rozjechani przez ofensywny niemiecki czołg opisany powyżej. U Albicelestes zawiedli wszyscy, na czele z gwiazdorem Barcelony. Wszyscy pamiętamy jak skończył Ronaldinho po fatalnym Mundialu przed czterema laty, czy tak samo więc będzie z Leo? Czy rywale w końcu znaleźli sposób na to, by go powstrzymać? Czy on już nie jest w stanie niczym zaskoczyć? Nie wiemy, pewne jest natomiast to, że z dniem dzisiejszym prysł mit Messiego, jako zawodnika, który w pojedynkę wygrywa mecz, który jest w stanie wygrzebać zespół na największego bagna.

Europejska dominacja, a raczej jej brak to kolejny temat. Co prawda nasz kontynent w ćwierćfinałach wyszedł z potyczek z Ameryką Południową bez szwanku, ale z pewnością wielką niespodzianką było to, że wśród najlepszych ośmiu zespołów świata tylko trzy to reprezentacje europejskie. To reszta świata podniosła swój poziom, czy też to Stary Kontynent spuścił z tonu? Na pewno nie można się tłumaczyć tym, że europejczycy mają za sobą bardzo ciężki sezon w ligach, bo w końcu najlepsi Latynosi, czy Afrykanie grają w piłkę w najlepszych ligach Europy, więc nie mogą być bardziej zmęczeni od europejskich kolegów. Ciężko na obecną chwilę szukać przyczyny takiego stanu rzeczy, pewne jest natomiast, że za cztery lata w Brazylii europejski światek piłkarski będzie mieć jeszcze ciężej.

Mit pełnych trybun, czyli jak FIFA manipuluje informacją. Na dwa miesiące przed rozpoczęciem mistrzostw wejściówki były dostępne nawet w supermarketach. Jednak zaraz potem okazało się, że bilety rozeszły się jak ciepłe bułeczki, a każdy mecz będzie oglądać komplet widzów. W ostatnich latach o miejsca na trybunach takich imprez ludzie się wręcz zabijali, aż tu nagle w RPA mamy do czynienia z sytuacją, gdzie podczas niektórych spotkań stadion zapełniony jest w 2/3 miejsc… lub nawet nie. Sytuacja nie do pomyślenia w Europie. Oczywiście nie ma co porównywać stopy życiowej w RPA nawet do tej w Polsce, ale mydlenie oczu i zapowiadanie kompletu widowni to ze strony FIFY to kompletne nieporozumienie, tak samo z resztą jak ośli upór co do wprowadzenia powtórek video, ale o tym może kiedy indziej…

Słabeusze na mistrzostwach to ostatni mit do obalenia. Na szczęście w tym roku nie musieliśmy się wstydzić za naszą kadrę, który słabo wypadłaby nawet na tle Korei Północnej. No właśnie, przed każdym turniejem wybiera się ofiarne teamy, które następnie składane są do pożarcia wielkim faworytom. O nie, na tych mistrzostwach tak nie było. Nowa Zelandia, Honduras, Korea Północna – dla kolejno Włochów, Hiszpanów i Brazylii mecze z wcześniej wymienionymi reprezentacjami miały być formalnością. A tymczasem podopieczni Lippiego cudem uratowali remis, Hiszpanie musieli wytężyć siły po porażce ze Szwajcarią, a Brazylia niemalże doznała szoku po tym jak wygrała zaledwie 2:1 z podopiecznymi Kim Dzong Ila. Skonfliktowana Francja uległa RPA, Włosi w meczu o wszystko padli ze Słowacją, Hiszpania prawie odpadła po dzisiejszym meczu z Paragwajem. Nie ma w dzisiejszym futbolu dostarczycieli punktów, nie ma łatwych spotkań. I tylko czekać, kiedy Andora, czy Seszele zaczną sprawiać podobne niespodzianki.

Szkoda, że kończą się te piękne afrykańskie mistrzostwa. Długo musieliśmy czekać, aż piłkarska machina rozkręci się na dobre, ale emocji mamy teraz co nie miara. Wiadomo, że miło patrzy się na piękną grę faworytów, ale cóż to za Mundial bez niespodzianek? Podczas każdego czempionatu po prostu musi upaść jakaś legenda, a inny mit odejść w zapomnienie. I na pewno podobnie będzie za cztery lata na rozgrzanych piłkarskimi emocjami boiskach w Brazylii.

Źródło: własne

Tagi: Felietony, Mistrzostwa Świata

Komentarze (10) Obserwuj Dodaj opinię

Postów: 158

Napisz PW
dodano: 07.07.2010, 13:20, #10 Zwiń/Pokaż komentarz macheda27
niemcy wygrają
dodano: 06.07.2010, 09:17, #9 Zwiń/Pokaż komentarz Gość [213.156.110.***]
Myślę , że w finale spotkają się Niemcy oraz Holandia , i Ci drudzy wygrają
Postów: 2578

Napisz PW
dodano: 04.07.2010, 20:52, #8 Zwiń/Pokaż komentarz sychu10
Ten mundial jest nadzwyczaj zaskakujący...
Postów: 9372

Napisz PW
dodano: 04.07.2010, 15:01, #7 Zwiń/Pokaż komentarz Karmel07
Hehe na razie z drużyn, które typowałem parę tygodni przed Mundialem zakładając kto ma największe szanse na tytuł zostały Niemcy, Holandia i Hiszpania :) A oppady takie potęgi jak Brazylia, Argentyna, Włochy czy Anglia...
Jedno jest chyba pewne, że na pewno wygra drużyna z Europy.
Uważam, że największym hitem tego Mundialu będzie mecz Niemcy-Hiszpania i wcale w tym meczu Hiszpanie nie będą faworytem, tylko raczej wyrównany mecz to będzie. Z taką grą Niemców śmiem powiedzieć, że mają większe szanse na awans do finały niż Hiszpania.
A jak będzie to niedługo się przekonamy... Jest to dziwny Mundial mimo wszystko, pełen niespodzianek...
Postów: 503

Napisz PW
dodano: 04.07.2010, 12:52, #6 Zwiń/Pokaż komentarz Salaz
Vidycour- Współczucie dla bezradnego dziecka Maradony;)
dodano: 04.07.2010, 11:43, #5 Zwiń/Pokaż komentarz Gość [213.156.110.***]
Jak obejżałem mecz Niemcy-Argentyna to szczerze byłem za naszymi sąsiadami ale taki żal mi się zrobił tego calego Messiego, po prostu współczucie.
Postów: 11092

Napisz PW
dodano: 04.07.2010, 11:18, #4 Zwiń/Pokaż komentarz Hergreaves4
Zawsze tak mówiłem i myślałem , że messi to pseudo piłkarz wykreowany przez media na boga futbolu i bardzo się cieszę , że niemcy to udowodnili, że nie ma się kogo bać. Aż mi się zbierało na śmiech jak niemcy zabierali mu piłkę jak dziecku a on bezradnie stał na środku i nie mógł nic zrobić. No cóż panie messi to nie liga hiszpańska gdzie jest pan nietykalny i gdzie nawet pana nie można dotknąć bo to przecież zbrodnia na ludzkości. W lidze hiszpańskiej messi przechodzi przez całe boisko strzelając bramki jakimś tam malagom czy xerez a komentatorzy od razu podnieta , że on najlepszy w historii , itp. a tu proszę niemcy obnażyli jego prawdziwe oblicze jako małego dzieciaka zapatrzonego tylko w siebie.
dodano: 04.07.2010, 07:45, #3 Zwiń/Pokaż komentarz Gość [213.156.110.***]
Te mistrzostwa pokazały, że liczy się ZESPÓŁ. Niemcy są tego najlepszym przykładem. Nawet Hiszpanie, posiadający same indywidualności, potrafili go stworzyć, czego nie można powiedzieć o zespole z Argentyny. I dlatego United nie będą stać na straconej pozycji. Trzeba tylko ten ZESPÓŁ wzmocnić.Z głową.
Kolejną sprawą jest mądry menadżer,selekcjoner-czyt. gość z jajami. Nie astrolog,czy koleś bazujący na swojej legendzie i całowaniu podopiecznych.
Ps. Paragwaj zagrał wczoraj wspaniały mecz. A obserwując Cardozo, tylko utwierdziłem się w przekonaniu, że z Di Maryśki w Realu nic nie będzie. Spali się. Nie wystarczy być gwiazdą ligi portugalskiej i Ci dwaj dobitnie o tym świadczą.
Postów: 503

Napisz PW
dodano: 03.07.2010, 23:59, #2 Zwiń/Pokaż komentarz Salaz
To prawda prysł mit Messiego(był kiedyś taki?!). Co on pokazał na MŚ, że umie szybko biegać i strzelić lute w przód?? I niby co Maradona sobie wyobraża mając w składzie wielu wybitnych piłkarzy, on widocznie faworyzuje Messiego! Messi nie jest pierwszym drugim Maradoną. Pierwszym był człowiek, który zwie się Alvaro Ortega!!!

Teoretyczni słabeusze pokazali klasę. Słowacja wyszła nawet z grupy!! Nowa Zelandia i Honduras też zagrały nieźle. Jednak najgorszymi drużynami MŚ, które nie pokazały nic są Mistrzowie i Wicemistrzowie Świata...

Niemiecka maszyna pracuje idealnie. Ta reprezentacja jest bardzo młoda i pochodzi z różnych stron świata;). To taka mieszanka wybuchowa. Licze na finał MŚ Urugwaj-Niemcy. Pewnie niektórych zdziwi, że wyobrażam sobie taki finał. Odpowiem więc teraz na to pytanie. Holandii nie widzę w finale, ponieważ gra brzydka i na odpieprz, a wygrywa. Nieznaczne zwycięstwa ze słabeuszami mnie wkurzają. Kiedy w meczu Holandii spokojnie, może być 4-0 oni wygrywają jedną bramką;/.
Postów: 975

Napisz PW
dodano: 03.07.2010, 23:38, #1 Zwiń/Pokaż komentarz 6quarg
krótko świetne zawody
[x]Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.