CHAMPIONS 20 TIMES

QUIZ

16 trofeów, 559 meczów, 253 gole, 128 asyst w koszulce Manchesteru United - tak można... ROZWIĄŻ QUIZ

+ 0 - Bezbarwna pierwsza połowa i przegrana z Mistrzem Włoch

Relacje marsalis @24.10.2018, 16:52 | Przeczytano 527 razy

Bezbarwna pierwsza połowa i przegrana z Mistrzem Włoch
Źródło: EPA

Manchester United przegrał na własnym stadionie z Juventusem w ramach 3. kolejki Ligi Mistrzów.

Manchester United 0-1 Juventus, taki wynik widniał na tablicy świetlnej na Old Trafford po upływie 90 minut.

Drużyna Czerwonych Diabłów weszła w to spotkanie podobnie jak w ostatnich spotkaniach ligowych. Anemicznie, bez odpowiedniego pressingu, elektrycznie w obronie. Juventus całkowicie kontrolował przebieg spotkania. W 17 minucie zawodów akcję prawym skrzydłem poprowadził Cristiano Ronaldo. Chris Smalling nie wygrał pozycji z Juanem Cuadrado, Victor Lindelöf zajął się asekuracją powietrza za linią bramkową, a Paulo Dybala skrzętnie korzystając z indolencji obrony pokonał Davida de Geę strzałem z najbliższej odległości. 

O pewnym przełomie można mówić w okolicach 30 minuty meczu. Czerwone Diabły zerwały się do ataku i przeprowadziły kilka akcji, trybuny odzyskały nadzieję na korzystny rezultat. Niestety, huraoptymizm trwał raptem 5 minut i do końca pierwszej części gry ponownie Mistrz Włoch przejął inicjatywę. 

W trakcie przerwy wielu kibiców domagało się zmian w środku pola. Za bezbarwnego Nemanje Maticia według społeczności manusite.pl na FB należało wprowadzić Andera Herrerę, a w miejsce Juana Maty, ze względów taktycznych Nasi kibice chętnie widzieli Freda. José Mourinho nie zdecydował się jednak na żadne roszady w składzie, jak się później okazało, ten stan utrzymał się do ostatnich sekund spotkania. 

Obraz gry w drugiej połowie zmienił się diametralnie. To piłkarze z Manchesteru prowadzili grę, pomocnicy zaczęli zgarniać bezpańskie piłki, a drużyna Massimiliano Allegriego cofnęła się do defensywy czekając na kontrataki. Niestety mimo prób szarpania grą przez Paula Pogbę, Ashleya Younga czy Anthonego Martiala zabrakło konkretów. Ekipa z Old Trafford nie była w stanie stworzyć realnego zagrożenia dla bramki strzeżonej przez Wojciecha Szczęsnego. Na kilka ciepłych słów ponownie zasłużył bramkarz, David de Gea. Kilka jego interwencji, w tym genialna obrona strzału Cristiano Ronaldo, ponownie sprawiły, że Hiszpan wyróżniał się na tle partnerów z zespołu. 

Na słowa krytyki zasłużył, niestety ponownie, Romelu Lukaku. Belgijski napastnik nie tylko nie zagroził bezpośrednio bramce rywali, ale też miał problemy z podstawowymi elementami gry w piłkę nożną - przyjęciem i podaniem w tempo. Słaby mecz rozegrał Marcus Rashford. Młody Anglik w drugiej połowie pojawił się na ustach komentatorów około 63 minuty, mnie osobiście zaskakując, gdyż zdążyłem zapomnieć o jego istnieniu na boisku. Bardzo słabe pierwsze 30 minut zanotował ponadto Victor Lindelöf. Braki w kryciu, łamanie linii spalonego i elektryczność przy większości kontaktów z piłką. W dalszej części spotkania Szwed zaliczył co prawda kilka istotnych interwencji, ale nie może nam to w pełni przysłonić pierwszej części meczu w jego wykonaniu. 

Podsumowując, 5 minut dobrej gry w pierwszej połowie i rozbijanie się o obronę Juventusu w drugiej części meczu to niestety za mało, aby zawojować Ligę Mistrzów. Szczęśliwie, we wcześniejszym spotkaniu naszej grupy, drużyna Young Boys zremisowała 1:1 z Valencią, przez co sytuacja Manchesteru United nie jest tragiczna. 

Tagi: Faza grupowa, Juventus Turyn, Liga Mistrzów, Old Trafford, Paulo Dybala, Porażka, Relacje z meczów

Komentarze - bądź pierwszy Obserwuj Dodaj opinię

[x]Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.