CHAMPIONS 20 TIMES

QUIZ

Sir Alex Ferguson wydał niedawno nową książkę pt. "Leading". Opisuje w niej wiele... ROZWIĄŻ QUIZ

+ +2 - Zwycięstwo po nerwowej końcówce

Relacje marsalis @28.10.2018, 16:14 | Przeczytano 299 razy

Zwycięstwo po nerwowej końcówce

W spotkaniu 10. kolejki Premier League Manchester United pokonał 2:1 drużynę Evertonu. Bramki dla gospodarzy strzelili Paul Pogba i Anthony Martial, dla gości kontaktowe trafienie zdobył Gylfi Sigurðsson.

W wyjściowym składzie Manchesteru United zabrakło, ku zdziwieniu większości kibiców, Romelu Lukaku. José Mourinho zdecydował się na wariant z Marcusem Rashfordem i Anthonym Martialem z przodu i podwieszonym pod napastników Juanem Matą. Ofensywne wejścia w trakcie spotkania notował także Paul Pogba

Pierwszy kwadrans spotkania nie zapowiadał nic dobrego pod kątem gry Czerwonych Diabłów. Znowu mogliśmy obserwować nieporadność i brak umiejętności przeniesienia ciężaru gry na połowę rywala. W 19 minucie spotkania zagrożenie pod bramką Evertonu stworzył Juan Mata. Po udanym dryblingu na lewej flance, Anthony Martial zagrał piłkę do niepilnowanego Hiszpana, a ten niekryty oddał strzał głową. Piłkę jednak bez problemów złapał bramkarz reprezentacji Anglii, Jordan Pickford. Kilka minut wcześniej w równie dogodnej sytuacji główkowej był André Gomes. Niepilnowany przy rzucie rożnym trafił wprost w dobrze ustawionego Davida de Geę. W 23 minucie Czerwone Diabły ponownie zagroziły bramce Pickforda, jednak silne uderzenie Martiala zostało wybronione. Bramka po okresie przewagi gospodarzy przyszła w 27 minucie. Anthony Martial był faulowany w polu karnym, a "11" na raty wykorzystał Paul Pogba. Już w 30 minucie po koronkowej akcji United mogło prowadzić 2:0, jednak po strzale Pogby, bramkarz Evertonu wybił piłkę pod nogi Rashforda, który niestety był na pozycji spalonej i jego trafienie nie mogło zostać uznane. Piłkarze Manchesteru United kilka razy po ładnych akcjach próbowali przedostać się pod pole karne, jednak to Everton był bliżej strzelenia wyrównującej bramki w 37 minucie. Nieporadna próba interwencji Nemanji Maticia sprokurowała groźną sytuację i Gylfi Sigurðsson zupełnie niepilnowany w polu karnym oddał groźny strzał głową. Szczęśliwie naszym zawodnikom udało się dowieźć prowadzenie do przerwy. Oprócz Pogby i Martiala, świetnie prezentował się także Fred. To zdecydowanie najlepsze spotkanie Brazylijczyka z diabełkiem na piersi. Kilka razy pokazywał się w akcjach ofensywnych, zaliczył niezłe uderzenie, a ponadto był pewny w odbiorze i blokach. 

Druga połowa zaczęła się od groźnego strzału Richarlisona, z którym poradził sobie David de Gea. Chwilę później, bo już w 49 minucie spotkania, Anthony Martial pięknym dokręcanym strzałem podwyższył wynik na 2:0. Trzeba przyznać, że Francuz w ostatnich spotkaniach jest zdecydowanie najjaśniejszą postacią ekipy z Old Trafford. Kolejne 2 akcje to pokaz indolencji ofensywnych zawodników po obu stronach. Najpierw wyborną sytuację, po błędzie Ashleya Younga, miał Bernard, który nie trafił na pustą bramkę, mijając już leżącego de Geę. Następnie w 54 minucie doskonałą szansę zmarnował Marcus Rashford, mając dużo miejsca i czasu nie był w stanie pokonać w sytuacji 1v1 Jordana Pickforda. Zdecydowanie nie było to najlepsze spotkanie Rashforda, przy odrobinie szczęścia mógł zakończyć je z dwoma trafieniami. Następne minut przyniosły groźny strzał Pogby, obroniony ponownie przez Pickforda i odpowiedź Gomesa, udaremnioną przez paradę Davida de Gei. Gra Manchesteru United w drugiej części spotkania mogła budzić sporo wątpliwości, w poczynania zawodników wkradła się niedokładność, podejmowane były błędne decyzje przy rozgrywaniu piłki. W 77 minucie fatalnie w polu karnym zachował się Chris Smalling, notujący 300 spotkanie w barwach United. Anglik wyciął równo z trawą Richarlisona i pan Jonathan Moss bez zawahania wskazał na wapno. Bramkę pewnie zdobył Gylfi Sigurðsson, zupełnie myląc bramkarza Czerwonych Diabłów. Niestety na własne życzenie drużyna z Old Trafford zgotowała sobie nerwową końcówkę. Szanse na zdobycie bramki miał jeszcze Romelu Lukaku, ale posłał piłkę po strzale głową obok lewego słupka bramki rywali. Sędzia podgrzał dodatkowo nerwową atmosferę doliczając 6 minut do regulaminowego czasu gry. W końcówce spotkania świetną sytuację miał Anthony Martial, jednak Pickford wybił jego strzał na rzut rożny. 

Gra momentami wyglądała obiecująco, momentami wyglądała słabo, ale najważniejsza wiadomość dzisiejszego dnia to 3 punkty, które zostają na Old Trafford. Teraz Czerwony Diabły muszą przygotowywać się na ciężką przeprawę 03.11 na Vitality Stadium przeciwko Bournemouth. Eddie Howe i jego podopieczni bardzo dobrze spisują się w tegorocznej kampanii i z pewnością będą chcieli dać kolejny powód do dumy swoim kibicom. 

Dzięki dzisiejszej wygranej Manchester United przesunął się na 8. lokatę posiadając 17 punktów i tracąc 9 oczek do lidera tabeli. 

Tagi: Anthony Martial, Decyzje arbitrów, Everton, Gylfi Sigurðsson, Jonathan Moss, Old Trafford, Paul Pogba, Premier League, Relacje z meczów, Rzuty karne, Sędziowie, Znamy składy, Zwycięstwo

Komentarze (1) Obserwuj Dodaj opinię

Postów: 7681

Napisz PW
dodano: 28.10.2018, 20:40, #1 Zwiń/Pokaż komentarz czerwona strona mr.sayd
Nareszcie Lukaku na ławie był, jeśli Martial strzela gole ppownien grać w pierwszej drużynie i tyle. Ale najważniejsze trzy oczka i teraz ćtrzeba dokopać wisienką :) oczywiście z Lukaku na ławie i Lingardem.

Pozdrawiam.
[x]Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.