CHAMPIONS 20 TIMES

QUIZ

Uważasz się za kibica Manchesteru United? Twierdzisz, że znasz klub na wskroś? Udowodnij to i... ROZWIĄŻ QUIZ

+ +1 - Zaskakujący triumf w Turynie

Relacje marsalis @07.11.2018, 23:23 | Przeczytano 327 razy

Zaskakujący triumf w Turynie

Manchester United w sensacyjnych okolicznościach pokonał Juventus na jego właśnie stadionie 2:1. 

Ten mecz miał być odpowiedzią na wiele pytań kibiców Manchesteru United. Przede wszystkim, czy ich ulubieńcy są w końcu w stanie zagrać dwie równe, mocne połowy i czy mają czego szukać w Lidze Mistrzów. 

Pierwsza połowa nie wskazywała na nic dobrego. Juventus dość szybko starał się strzelić bramkę i przeszedł do natarcia. Manchester United, z początku nieźle ustawiony, zaczął się niebezpiecznie głęboko cofać co doprowadziło do kilku groźnych sytuacji. W 34 minucie Juan Cuadrado oddał strzał na bramkę Davida de Gei, który po rykoszecie sprawił Hiszpanowi niemało kłopotów. Chwilę później, Cristiano Ronaldo prawą stroną poprowadził groźną akcję i wycofał piłkę do Samiego Khediry, który trafił w słupek. Cała pierwsza część gry to zdecydowana przewaga Mistrza Włoch. Nie była to aż taka dominacja jak w pierwszym starciu tych dwóch drużyn, ale widać było kto rozdaje karty. 

Na drugą część spotkania obie drużyny wyszły w niezmienionych składach. Czerwone Diabły raz po raz próbowały przedostawać się pod bramki Wojciecha Szczęsnego, jednak to Juventus był bliżej zdobycia bramki po strzale Paulo Dybali z 50 minuty meczu, który wylądował na poprzeczce. Już w 65 minucie spotkania po genialnej asyście Bonucciego bramkę zdobył Cristiano Ronaldo po precyzyjnym strzale z powietrza. David de Gea nie miał najmniejszych szans, a po części odpowiedzialność za bramkę ponosi Victor Lindelöf, który najpierw złamał linię spalonego, a potem nie był w stanie przeszkodzić gwiazdorowi Juventusu w oddaniu strzału. Po bramce ekipa z Turynu ruszyła do zmasowanego ataku chcąc podwyższyć wynik, w ciągu 10 minut oddali kilka groźnych strzałów. W 79 minucie podwójna zmiana w ekipie z Manchesteru ożywiła poczynania podopiecznych Mourinho. Prym w akcjach ofensywnych wiódł Anthony Martial, który na lewym skrzydle miał więcej miejsca po ściągnięciu Matii De Sciglio. W 86 minucie na 20 metrze faulowany był Paul Pogba i trzeba powiedzieć szczerze, że to było najlepsze co Francuz zrobił dla swojej drużyny przez całe spotkanie. Pogba notował mnóstwo strat i błędów, niepotrzebnych dryblingów, brak jakichkolwiek odbiorów, braki w kryciu - był to ten Paul Pogba, na którego narzekają fani United. Wracając jednak do faulu na nim, do piłki ustawili się Ashley Young i Juan Mata, czyli dwaj specjaliści od stałych fragmentów gry. Young przebiegł nad piłką, a Mata posyłając piłkę nad murem pokonał Szczęsnego. Kilka chwil później United mieli kolejny stały fragment gry. Tym razem z lewej strony boiska, piłkę ustawił Young i wbił ją mocno w pole karne. Powstało niesamowite zamieszanie, piłka odbiła się od Bonucciego i wpadła do bramki rywali - 2:1 dla Diabłów!

Po meczu José Mourinho w dość wymownym geście zwrócił się w stronę kibiców na Alianz Stadium uciszając ich, czym rozsierdził trybuny i zawodników Juventusu. Prawdopodobnie sprawą zajmie się UEFA. 

Tagi: Cristiano Ronaldo, Faza grupowa, Gole samobójcze, Juan Mata, Juventus Turyn, Leonardo Bonucci, Liga Mistrzów, Relacje z meczów, Rzuty wolne, Zwycięstwo

Komentarze - bądź pierwszy Obserwuj Dodaj opinię

[x]Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.