CHAMPIONS 20 TIMES

QUIZ

Boże Narodzenie i Nowy Rok to dla Premier League gra na pełnych obrotach. Zobacz czy wiesz... ROZWIĄŻ QUIZ

+ +6 - Mourinho: "Zapomnijcie o ostatnich trzech latach"

Wywiady Wazza @05.07.2016, 15:36 | Przeczytano 4567 razy

Mourinho: "Zapomnijcie o ostatnich trzech latach"

Wylądował. Przeszedł się po stadionie, pozował z szalikiem na murawie Old Trafford, ale co najważniejsze - po raz pierwszy zasiadł na konferencji nie jako trener Interu, Realu, czy Chelsea. To, co jeszcze rok temu wydawało się abstrakcją, stało się właśnie dziś - Jose Mourinho zadebiutował przed kamerami w roli szkoleniowca Manchesteru United.

Konferencja planowo miała odbyć się o godzinie 11:30, lecz Portugalczyk o wyznaczonej porze przechadzał się jeszcze po Old Trafford, odbywając pierwszą sesję zdjęciową w dresie United. Punktualnie o 12 czasu polskiego rozgościł się w fotelu konferencyjnym i się zaczęło...

[Poprawione]

"The Special One", "The Happy One", a jak dziś określiłby się Jose?

Nie wiem. Te poprzednie określenia pojawiły się, gdy przyjeżdżałem do kraju, obecna chwila to co innego. Zwolniono mnie z Chelsea, ale zostałem na Wyspach, wśród tych samych twarzy. Obecna sytuacja to dla mnie nic nowego. Przybyłem do klubu, który ciężko określić słowami. Nie lubię gadania, że dostałem robotę swoich marzeń, to co tu widzimy to rzeczywistość, a rzeczywistość mówi nam, że dostałem pracę, która jest pożądana przez wszystkich i każdy chciałby być na moim miejscu. 

 

Znam swoje osiągnięcia, znam swoje oczekiwania. Znam historię tego klubu i wiem, czego fani będą oczekiwać ode mnie. Myślę, że to wszystko nadeszło we właściwym momencie mojej kariery. Czuję się dobrze przygotowany i twardo stąpam po ziemi. Mam wielką motywację do pracy i mogę powiedzieć, że jestem tam, gdzie chcę być: w tym klubie, w Premier League, w Anglii.

Champions League has gone...

Nie będę ukrywał swojego rozczarowania tym, że nie ma nas w Lidze Mistrzów. Na szczęście to tylko jeden sezon. Ale to klub jest ważniejszy ode mnie, a wiemy że Manchester United to klub Ligi Mistrzów. Musimy wszystko zrobić, by za rok o tej porze nie przygotowywać się do gry w Lidze Europy. 

 

Nasze cele, jakie postawimy przed sobą, zależą od sposobu w jaki chcemy je zdobyć. NIGDY NIE BYŁEM DOBRY W CHOWANIU SIĘ ZA CZCZYMI SŁOWAMI, LUB ZA FILOZOFIĄ. Zawsze w swoim podejściu byłem bardziej agresywny, co powodowało ryzyko.Takie puste gadanie: zabierzmy się do pracy, spróbujmy wrócić do Top Four, spróbujmy wrócić do Ligi Mistrzów, spróbujmy dobrze wypaść w Lidze Europy...Nie jestem dobry w te klocki. Będąc bardziej agresywnym, chciałbym powiedzieć - chcemy [to wszystko] wygrać.

Autobus w obronie, czy ofensywa?

Nie da się wygrać czegokolwiek nie grając dobrze. Ale co to znaczy "dobrze grać"? Dobrze grać to strzelać więcej goli, niż przeciwnik, tracić mniej od niego i sprawić, żeby fani byli dumni, że daliśmy z siebie wszystko. Chcę tego wszystkiego naraz, chcę wygrywać mecze, chcę dobrze grać, chcę strzelać gole a nie je tracić, chcę by fani byli zawsze z nami - czy będziemy gonić wynik w ostatnich 10 minutach, czy będziemy bronić wyniku w ostatnich 10 minutach - chcę by zawsze stali za nami murem. Owszem, nie da się spełnić tych wszystkich punktów od razu, ale chcemy by się to udało.

 

Są w tym zawodzie trenerzy, którzy ostatni tytuł wygrali dekadę temu. Czasy innych, kiedy to zdobywali ostatni tytuł - nazywają się NIGDY. Ja go ostatni raz zdobyłem rok temu. Jeśli ja mam coś komuś udowadniać, to popatrzcie na innych! Nigdy nie patrzyłem na innych - zawsze gram przeciwko sobie. Nie muszę nikomu nic udowadniać, poza sobą. Taką mam naturę. W innym wypadku, moje sukcesy nie byłyby możliwe. Zawsze mam wiele pytań do siebie, czemu nie wyszło. 

Zapomnijcie o ostatnich trzech latach

Obejmując ten stołek, mógłbym przyjąć asekuracyjną postawę i pleść: "nasz najlepszy wynik to zajęcie czwartego miejsca", "największe osiągnięcie to było wygranie FA Cup"... Mógłbym iść tą drogą, ale... po prostu nie potrafię, taki już jestem. Pracowałem w wielkich klubach i rzeczywistość jest taka, że jeśli ludzie, rok po roku, mieli styczność z daną wersją United, to to musi się zmienić na lepsze, a nie na gorsze. Kiedyś w tym klubie sukces był rutyną, dlatego zapomnijmy ostatnie trzy lata. Nie chcę, by piłkarze myśleli, że mają się poprawić, bo równie dobrze poprawić się, to zająć czwarte miejsce. A to nie jest nasz cel. Tego samego wymagam od siebie. 

 

Mam 53 lata, a nie 63, czy 73. Jestem młodym trenerem. Prawda jest jednak taka, że przez ostatnie 5 miesięcy byłem w tarapatach. Pierwszy miesiąc [po zwolnieniu z Chelsea] był jeszcze ok, drugi już mniej, później to już była katastrofa.

Transfery

Nie wiem ile zmian będę musiał dokonać. Czy trzeci transfer został ogłoszony oficjalnie? Nie? A kiedy będzie? Wkrótce? W takim razie będzie ogłoszony wkrótce (śmiech). 

Głównym punktem naszej operacji było wytypowanie czterech priorytetów transferowych, czterech pozycji [które trzeba wzmocnić], by zapewnić zespołowi pewny balans i dodać drużynie jakości, jakiej bym sobie życzył. Jak wiecie, szczególnie ci z większą wizją, preferuję piłkarzy do konkretnej roboty, specjalistów, a nie multi-funkcjonalnych gości. Jestem jasny w swoim podejściu co do modelu piłkarza. Owszem, gracze wielozadaniowi też są potrzebni, ale nie muszę ich mieć wielu w drużynie. Oni ujawnią się, gdy obrońcy będą mieli kontuzje na przykład. Ale potrzebuje specjalistów. 

 

Mamy cztery cele transferowe i dopóki ich nie osiągniemy, będziemy ciężko pracować z właścicielami i Panem Woodwardem, by je dopiąć. Trzy już za nami. Gdy sprowadzimy wszystkich czterech, będziemy mogli odetchnąć, wtedy będziemy stabilni [na boisku], a rynek będzie wciąż otwarty, nie będziemy jednak czekać do końca okienka z 4-tym transferem.

 

Ale jak mówiłem, rynek będzie otwarty, więc nie wiadomo co się wydarzy. Sezon ruszy, kogoś nie wybiorę do składu, ktoś będzie niezadowolony, ktoś będzie chciał wracać do domu, jeśli ktoś odejdzie, ktoś będzie musiał przyjść. Coś się może wydarzyć, ale najważniejsze to dopiąć cztery transfery. Wtedy będziemy zrelaksowani i zobaczymy co dalej. 

Wyścig 4 koni z Guardiolą na czele? Nie, Wielka Pardubicka z 20-ma dżokejami

Przez to, czego dokonało Leicester, możemy powiedzieć, że jesteśmy w lidze, w której o tytuł będzie walczyć 20 drużyn. Jeśli ktoś po pięciu kolejkach zgarnie 15 punktów, będzie można powiedzieć, że jest kandydatem do tytułu. Ale czasy, w których można było mówić, że dany klub na pewno się jeszcze potknie, np. w okolicach grudnia, już minęły.

 

Nie chcę mówić o jednym, konkretnym menadżerze, czy klubie, czy - nie lubię tego słowa w piłce - wrogu w kontekście rywalizacji, to nie jest ok. To nie jest Hiszpania, gdzie jest wyścig dwóch koni, to nie są Włochy, gdzie może walczyć trzy konie. W Premier League gadanie o jednym przeciwniku nie ma zupełnie sensu. Jeśli w tej lidze skupisz się  na jednym rywalu, jednej drużynie, reszta będzie się z ciebie śmiała, więc nie chcę być częścią tego. Jestem trenerem Manchesteru United i mam szacunek do każdego z rywali, również do tego, w którym spędziłem 7 lat, przeżyłem z tymi fanami piękne chwile, ale teraz jestem w największym klubie w Anglii. 

 

Młodzież a Mourinho

Ile mamy czasu na odpowiedź na to zagadnienie? Pięć? No to się nie wyrobię. Ale przygotowałem się na to pytanie (Mourinho wyciąga kartkę, prawdopodobnie z nazwiskami). Czy wiecie, ilu juniorów wyciągnąłem z akademii do pierwszego składu? 49. Mogę dać Wam tę listę, jeśli chcecie wiedzieć o czym mówię. Złożyły się na to dwa czynniki. Czasami awansujesz młodzież, ponieważ nie masz wyjścia - masz mnóstwo kontuzji, więc musisz po nich sięgać. Innym czynnikiem jest sytuacja, gdy nie walczysz o wysokie cele, wtedy łatwiej jest wprowadzać juniorów.

 

Liczba kontuzji w moich klubach zawsze była na niskim poziomie, więc nigdy nie promowałem młodych zawodników, bo musiałem po nich sięgać. Robiłem to, ponieważ byłem przekonany do swojej decyzji i tego, co robię. Ostatni rok był jedynym, w którym nie walczyłem o tytuł, w każdym innym sezonie biłem się o niego, aż do ostatniej chwili.

 

Kilka z tych nazwisk to wielcy gracze, są wśród nich zwycięzcy Ligi Mistrzów, kilku z nich grało na Euro. Czasem kłamstwa wypowiadane kilka razy powodują, że inni zaczynają w nie wierzyć, ale to wciąż kłamstwa.

Giggs has gone...

Nigdy nie uciekałem przed odpowiedzialnością za swoje czyny, ale tu mogę powiedzieć, że nie odpowiadam za odejście Ryana. Robotę, którą chciał dostać Ryan, została przekazana w moje ręce. To nie moja wina, on chciał być menadżerem Manchesteru United. Decyzja należała do właścicieli, do zarządu, możecie ich o to zapytać, tę pracę dostałem ja. Ryan zadecydował, że chce być trenerem, podobnie jak ja 16 lat temu. On podjął decyzję, mógł mieć każdą [inną] robotę w tym klubie, oni chcieli mu ją dać, ale Ryan podjął odważną decyzję.

 

[Gdy odchodziłem] Miałem jeszcze dwa lata ważnego kontraktu w Barcelonie, myślicie że to była dla mnie łatwa decyzja, by zostawić pewną robotę i spróbować walczyć o coś nowego? To nie jest łatwizna. To nie było 29 dni, tylko 29 lat, opuszcza swój dom. Zrobił coś szczerego, odważnego, życzę mu powodzenia. I jeśli będzie chciał pewnego dnia wrócić do United, a ja będę tu wciąż pracował, nigdy nie zamknę mu drzwi przed nosem i jeśli klub zapyta mnie, co ja na to, zawsze odpowiem - tak. A jeśli któregoś dnia powróci tu jako menadżer, będzie to naturalną konsekwencją tego, że poradził sobie w roli menadżera.

Sir Alex "Wujek Dobra Rada" Ferguson

Polecił mi zabrać ze sobą parasol i to była dobra rada, bo wczoraj na przykład padało na boisku treningowym. Powiedział również, bym zabrał ze sobą stosowną butelkę wina, bo teraz będziemy mieć dużo czasu na pogawędki. Teraz przebywa na turnieju we Francji i gdy jego wakacje dobiegną końca, ja już osiądę w Manchesterze, będziemy mieli sporo czasu, by poznać się bliżej, to taki sam gość jak ja. Zawsze jest mile widziany w ośrodku treningowym i myślę, że będziemy mieli okazję pogadać o przyjaciołach, życiu prywatnym, rodzinie. Każda jego opinia, jak i innych legend, które opuściły klub, będzie dla mnie dobrą radą, będzie dla mnie bardzo ważna. Nie zawsze będę się z nimi zgadzał, ale zawsze uszanuję ich zdanie.  

Rooney to jeszcze napastnik, czy już pomocnik?

W piłce jest wiele pozycji do obsadzenia na boisku, ale najtrudniej jest znaleźć kogoś, kto potrafi zawsze znaleźć drogę do bramki rywala. Piłkarze zmieniają się wraz ze swoim wiekiem, więc to normalne że zmienia się ich charakterystyka. Ale wrodzony apetyt na gole nigdy nie wygaśnie.

 

Może nigdy już nie będzie typową "dziewiątką", ale u mnie nigdy nie będzie grał na pozycji nr 6. Potrafi super podać, ale bez pressingu ja też to potrafię. Jest wielu piłkarzy, którzy potrafią wspaniale zagrać piłkę, ale najważniejsze to znaleźć tego, który tę piłkę wepchnie do bramki. Nigdy nie cofnę go 50 metrów od bramki przeciwnika. U mnie będzie grał na pozycji nr 9, lub na pozycji nr 10,  a może będzie to pozycja "dziewięć i pół". Ale zapomnijcie, że u mnie będzie "szóstką", czy nawet "ósemką".

 

Dziękuję bardzo, do zobaczenia. 

Komentarze (6) Obserwuj Dodaj opinię

Postów: 51

Napisz PW
dodano: 09.07.2016, 23:14, #6 Zwiń/Pokaż komentarz BL3JMIS
Sam nagłówek już zachęca do przeczytania :D Co by nie powiedzieć o Mourinho ale ocieka pewnością siebie. Wierzę że razem nam się uda wygrać wiele trofeów!
Postów: 311

Napisz PW
dodano: 05.07.2016, 17:21, #5 Zwiń/Pokaż komentarz KetraBoss
Myślałem, że poczciwy Jose trochę spokorniał, nic z tych rzeczy. Nawet nie próbował być miły tak jak to miało miejsce na pierwszej konferencji Portugalczyka po powrocie do Chelsea.

Te niespełna 30 minut debiutu Mourinho sali konferencyjnej na Old Trafford, minęło mi w błyskawicznym tempie. Słuchało się go bardzo dobrze, bez zbędnego pitu pitu, same konkrety. Z tej konferencji dowiedziałem się więcej, niż przez 3 ostatnie lata. Dodatkowo co za uczucie, kiedy więcej nie usłyszysz od trenera Twojej ulubionej drużyny słów typu: " Nie wiem czemu przegraliśmy #Moyes" lub "Moi gracze nie posiadają wystarczającej jakości" lub mistyczne "Na wdrożenie filozofii potrzebuję czasu #Van Gaal".

3 transfery klepnięte, jeśli chodzi o 4 to jak sam Jose powiedział, dopiero po jego sfinalizowaniu może spokojnie odetchnąć. Wszystko wskazuje na to, że tym 4 będzie Pogba ale również przewija się w ostatnich dniach nazwisko Matuidiego.

Wizja Pogby w United z dnia na dzień co raz bardziej realistyczna. Szkoda tylko, że musimy wyłożyć około 100 mln euro lub więcej na naszego gościa.

Apetyt na angielską piłkę był duży po tak jałowym euro ale po dzisiejszym dniu wzrósł dwukrotnie. Czekam z niecierpliwością na ten 4 transfer oraz na pierwsze oficjalne spotkanie.
zobacz więcej
dodano: 06.07.2016, 11:32, #4 Zwiń/Pokaż komentarz Grzesiek [83.10.66.***]
Kiedy w końcu przestaniecie marzyć o Pogbie? Nie wróci tutaj i basta. Real or Juve i tyle.
Postów: 566

Napisz PW
dodano: 06.07.2016, 17:00, #3 Zwiń/Pokaż komentarz Vethro
A jak wróci, to co powiesz? :p W footballu wszystko jest możliwe, do 1 września nikt nie zabroni myśleć o Pogbie czy nawet Messim w czerwonym trykocie.
Postów: 6183

Napisz PW
dodano: 05.07.2016, 16:39, #2 Zwiń/Pokaż komentarz Guru Pitka
Nie lubiłem Mou jakoś nigdy, ale czytając tą wypowiedź biją z niej tak jakby słowa "ten sezon to będzie coś na wzór tego za czasów Fergusona, może nawet mistrzowski". Właśnie to coś w tej wypowiedzi Portugalczyka sprawia, że spoglądam na niego tu trochę innym okiem. Nie widzę tylko cwaniaczka, który lubi prowokować, jest arogantem, a kogoś kto na prawdę wypowiadając te słowa, chce odbudować ten klub, można powiedzieć, że nawet trochę na ten Fergusonowski wzór. Po tym co tu przeczytałem liczę, że faktycznie zaczniemy wracać od tego sezonu na szczyt, czyli tam gdzie nasze miejsce, a o tych trzech latach, jak powiedział Mou, będzie można już spokojnie zapomnieć i nawet wymazać z pamięci, ciesząc się znów futbolem na wysokim poziomie na Old Trafford, zasiadając co tydzień przed komputerem z nadziejami, że zobaczę widowisko, a nie "kartoflisko", jak to swego czasu ostatnio można było oglądać za van Gaal'a.

//Edytowano 1 raz, ostatni raz 05.07.2016, 16:41

Postów: 4400

Napisz PW
dodano: 05.07.2016, 16:21, #1 Zwiń/Pokaż komentarz Szemhazaj
Pojechał z Roo konkretnie, wreszcie trener który widzi jego braki i nie będzie na siłę upychał w środku pola tylko dlatego, że potrafi przerzucić piłkę do skrzydła. Przeczuwam, że ploty z Pogbą mogą okazać się prawdziwe, Mou lubi turów z techniką, Francuz idealnie wpisuje się w ten schemat, do tego Jose wydaje się być idealnym opiekunem odpowiedzialnym za przekształcenie Paula - ze spektakularnego kaczątka do efektywnego łabędzia.

Idzie nowe, czuć to pełną parą, Jose w przeciwieństwie do Van Gaala nie boi się indywidualistów i w dodatku pompuje w zawodników hektolitry pewności siebie czyli coś z czego tak słynęło United Fergusona. Czekam na walkę od początku sezonu o mistrzostwo Anglii, dociskanie gazu i powrót starych dobrych emocji.
[x]Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.