CHAMPIONS 20 TIMES

QUIZ

Wayne Rooney wielkimi krokami zbliża się do szczytu tabeli najlepszych strzelców wszech czasów... ROZWIĄŻ QUIZ

+ +3 - Kiedy Henry spotyka Zlatana...

Wywiady dinos @13.01.2017, 12:41 | Przeczytano 2494 razy

Kiedy Henry spotyka Zlatana...
Źródło: dailystar.co.uk

Thierry Henry jak mało kto zna smak gry w Premier League. Teraz już jako dziennikarz postanowił spotkać się ze Zlatanem Ibrahimoviciem i zadać mu kilka pytań odnośnie jego dotychczasowej kariery na wyspach.

Jednym z tematów jest zbliżające się niedzielne starcie pomiędzy United i Liverpoolem. 35-letni Szwed mówi między innymi o tym, jak on rozumie tę rywalizację, jakie jego klub ma szanse na tytuł mistrzowski oraz o swoich preferencjach życiowych.


THIERRY: Więc, Zlatan. Grasz w tej lidze już od jakiegoś czasu, grałeś również w wielu najlepszych ligach w Europie. Jaka jest według ciebie największa różnica pomiędzy Anglią i resztą świata?

ZLATAN: Myślę, że tempo. Rytm gry jest tu bardzo wysoki. Wiedziałem o tym, kiedy tu przychodziłem, paru zawodników, z którymi grałem o tym wspominali i mają takie samo zdanie na ten temat. Jeśli ktoś nie potrafi się do tego przystosować, to będzie miał problemy, nawet jeśli jest graczem z najwyższej półki albo ma wysokie umiejętności techniczne. Trzeba poradzić sobie z tempem gry.

Jeśli potrafi się do tego dostosować, zrozumie grę, wszystko staje się łatwiejsze. Lubię atmosferę na wszystkich stadionach tutaj i temperaturę, jaka wytwarza się podczas spotkań, dobre murawy, to wszystko podnosi tempo. Cieszy mnie to i mam nadzieję, że mogę coś do tego dodać swoją grą.

THIERRY: Grałeś w wielu wspaniałych miastach, jak na tym tle wypada Manchester?

ZLATAN: Jest dobrze, mam to, czego potrzebuję. Rodzina jest szczęśliwa, niczego nam nie brakuje. To zależy od tego, czego wymaga się w takim wypadku. Ja jestem prostym człowiekiem, chcę trenować, chcę być blisko rodziny, ponieważ jeśli oni są szczęśliwi, jakmogę się skupić na swoich sprawach, czyli piłce nożnej.

Miasto? Jest w porządku. Ma wszystko, czego potrzebuję, nie wymagam zbyt wiele. Nie jestem tym typem, który wychodzi na zewnątrz, aby poznawać historyczne miejsca czy filozofię miasta. Wydaje mi się, że wiele osób jest zawiedzionych moim podejściem, ponieważ spodziewali się więcej szalonych rzeczy, dziejących się wokół mnie! Więcej wydarzeń dla paparazzich! Myślę, że są tym rozczarowani, ale ja jestem kim jestem, prostym człowiekiem, dla którego ważna jest rodzina.

THIERRY: Więc dlaczego Manchester? Dlaczego Premier League w tej chwili? Jestem pewien, że miałeś okazje dołączyć tutaj wcześniej, dlaczego akurat teraz?

ZLATAN: Ponieważ po wielu latach gadania w stylu: "On nigdy nie poradzi sobie w tej lidze, nigdy mu się to nie uda", miałem sporo przygód w wielu różnych krajach i kiedy oni czuli, że to dla mnie najtrudniejszy moment, ja przychodziłem.

Osoba w mojej sytuacji zazwyczaj poszłaby na łatwiznę, wyjechała za granicę, zarabiać pieniądze w Chinach albo w innym miejscu, uspokoiła swoją karierę, ale ja wybrałem inaczej. Podjąłem wyzwanie, zaakceptowałem je i to jest mój wybór. Dlatego też wybrałem United, w sytuacji kiedy mają problemy w ciągu ostatnich 4-5 i jeśli uda mi się wykonać zadanie i przywrócić ich na szczyt, będę bardzo szczęśliwy.

Nie lubię łatwych zadań, łatwych wyzwań, łatwych celów. Zawsze było ciężko, niezależnie gdzie poszedłem. Musiałem robić o wiele więcej niż inni i tak też jest teraz. Mam 35 lat i ludzie mówią, że to niemożliwe, ale ja to robię, jestem do tego zdolny.

Robię to przez ostatnich piętnaście lat, to dla mnie nic nowego, nowościami są tylko kolor koszulki, kraj i wyzwanie. Wykonuję swoją pracę, ludzie tego nie potrafią zrozumieć, ale ja sprawiam, że zaczynają to rozumieć.

THIERRY: Wiedziałem. Wspomniałeś wcześniej o sposobie Twojego życia. Muszę Cię cały czas bronić, ponieważ ludzie komentują to co powiedziałeś, co zrobiłeś, a ja im mówię: "Słuchajcie, ten człowiek to profesjonalista, nigdy się nie spóźnia, pracuje ciężko, dba o swoją rodzinę, nie pije, nie imprezuje". Grać w Twoim wieku na tak wysokim poziomie, to naprawdę niesamowite. Chciałem wytłumaczyć ludziom, kim jest prawdziwy Zlatan?

ZLATAN: Jestem tym jednym, jedynym, czyż nie?! Nie, ciężko pracuję, lubię to robić. Cieszę się, że jestem ze starszej generacji, ciężko pracującej generacji. Uważam, że nowa generacja piłkarzy ma łatwiej, ponieważ pojawiają się w mediach w zupełnie inny sposób, znacznie szybciej, niż chociażby ja.

Miałem wielu kolegów, grałem w różnych zespołach i oni zawsze ciężko pracowali, aby osiągnąć swoje cele. Nie chcę mówić, że teraz jest zupełnie inaczej, ale nie dostrzegam tej samej ciężkie pracy w nowych zawodnikach. Tak jak powiedziałeś, kiedy ja się gdzieś pojawiam, lubię ciężko pracować, wtedy jestem usatysfakcjonowany. Wiem, że robię coś dobrego, ale dla samego siebie, a nie po to, żeby ktoś inny powiedział: "Oh Ibra, jak ty ciężko pracujesz." Cieszę się, że spotkałem takich ludzi na swojej drodze miałem dużo szczęścia, ponieważ widziałem ich, uczyłem się od nich i teraz po prostu powtarzam to, co oni robili.

Najważniejsze jest to, że cieszę się piłką nożną i chcę to robić tak długo, jak tylko dam radę. Ale ludzie nie oczekują takich rzeczy, ponieważ to się słabo sprzedaje. Nie patrzą na drugą stronę monety, kiedy trzeba ciężko pracować i poświęcać się, aby być profesjonalistą. To jest zbyt czyste, a oni chcą brudnych rzeczy.

Nie mam z tym problemu, ponieważ radzę sobie z tym przez całą moją karierę. To jest coś, co mnie pobudza, daje mi energię, ludzie którzy się o mnie wypowiadają, mówią: "jesteś martwy, jesteś taki albo inny". Byli piłkarze się o mnie wypowiadają, a ja ich nawet nie pamiętam z czasów ich gry. Ale jedno jest pewne, oni zapamiętają mnie do końca swojego życia.

THIERRY: Co jest powodem tego, że Twoja drużyna radzi sobie teraz tak dobrze? Poza twoimi golami oczywiście!

ZLATAN: Mamy nowego trenera, czterech nowych zawodników, paru odeszło, sytuacja się zmieniła. Zespół nie był w czołówce przez kilka ostatnich lat i to jest coś, czego nie można zmienić w 24 godziny.

To pewien proces, trzeba w nim uczestniczyć, słuchać tego co mówi trener, zacząć wierzyć i sprawić, aby było najlepiej, jak tylko się da.

Trzeba się w tym odnaleźć i zrozumieć podstawy i jeśli to się uda, od tego się zaczyna. On jest tu by wygrywać, jest zwycięzcą, je jestem tu by wygrywać i chcę pociągnąć zespół do zwycięstw. To zajmuje trochę czasu.

THIERRY: Brałeś udział w największych rywalizacjach tego świata. Ajax przeciwko Feyenoordowi, Juve przeciwko Milanowi i Interowi, PSG przeciwko Marsylii, zbyt wiele zespołów. Man United v Liverpool, jak wielkie jest to spotkanie?

ZLATAN: Nie mogę się go doczekać. To są spotkania, w których chce się brać udział, być na scenie i cieszyć się tym momentem. Cieszmy się grą, ale co najważniejsze, wygrajmy ją. Jeśli to nam się uda, to znaczy, że możemy zacząć walkę z czołową czwórką, nawet pomimo straty tak wielu punktów, których nie powinniśmy stracić. Jednak różnica jest teraz mniejsza i jeśli uda nam się wygrać z kimś z TOP4, to dołączymy do wyścigu.

Muszę zrozumieć filozofię tych klubów, mecze, które miały miejsce wcześniej. Zdobywa się przez to doświadczenie i zaczyna się rozumieć. Kiedy spogląda się na kolegów z drużyny, to nawet radość jest inna niż w normalnych spotkaniach. Goście od podawania piłek, kibice, jeśli obserwuje się ich reakcję, to zaczyna się rozumieć, że to jest coś innego.

THIERRY: Myślisz, że możecie wygrać tytuł w tym roku?

ZLATAN: Liga jest nieprzewidywalna. Nie ma zespołu, który można by było wskazać i powiedzieć, że to oni zwyciężą. Chelsea spisuje się świetnie, grają tylko raz w tygodniu, mają sporo sił za każdym razem, kiedy wybiegają na murawę, ale mieli też problemy na początku sezonu i teraz się to odbija.

Jeżeli możemy im zacząć przeszkadzać, to każdy zespół w końcu wpadnie w dołek w ciągu tych rozgrywek. My już to przechodziliśmy - wygrana, porażka, wygrana, porażka - teraz tylko wygrywamy. Miejmy nadzieję, że możemy to podtrzymać i zaczniemy czekać, aż inni popełnią błędy. Niedziela jest okazją, aby ukraść punkty czołowej czwórce.

THIERRY: Pep czy José?

ZLATAN: Dwóch wspaniałych trenerów, dwie różne osoby. Miałem możliwość pracy z oboma, z oboma wygrywałem, ale jeden z nich działa na mnie bardziej, niż drugi.


Źródło: Sky Sports

Tagi: José Mourinho, Josep Guardiola, Konflikty, Liverpool, Mistrzostwo Anglii, Premier League, Thierry Henry, Treningi, Wypowiedzi przedmeczowe, Wywiady, Zlatan Ibrahimović

Komentarze (2) Obserwuj Dodaj opinię

dodano: 09.02.2017, 22:44, #2 Zwiń/Pokaż komentarz SuperDrewinho [178.215.198.***]
To jest pewien proces
Postów: 196

Napisz PW
dodano: 13.01.2017, 19:19, #1 Zwiń/Pokaż komentarz DD@Ro-ManU
To jest Manchester United !
Brakowało nam tego :)
[x]Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.