CHAMPIONS 20 TIMES

QUIZ

Sir Alex Ferguson wydał niedawno nową książkę pt. "Leading". Opisuje w niej wiele... ROZWIĄŻ QUIZ

+ +1 - Wywiad z Andreasem Pereirą

Wywiady Consigliere1 @07.09.2017, 01:49 | Przeczytano 1044 razy

Dotyczy: Andreas Pereira, Grenada

Wywiad z Andreasem Pereirą
Źródło: manutd.com

Andreas Pereira spędzi kolejny sezon na wypożyczeniu w La Lidze, z usług Brazylijczyka będzie korzystać tym razem Valencia. Poprzednio doskonalił swoje umiejętności na wypożyczeniu w Grenadzie. 21-latek podzielił się przemyśleniami po udanym sezonie z reporterami ManUtd.com.

Spoglądając wstecz, jak oceniasz swoje wypożyczenie w Grenadzie?

Dla mnie był to dobry sezon, ale nie dla drużyny. Doświadczyliśmy trudnych chwil, ale wiele się dzięki temu nauczyłem - grania pod presją czy dokładania wszelkich starań, by uniknąć spadku z ligi. Fani byli ze mną, wspierali mnie i ciepło przywitali. Ludzie z klubu tak samo. Dlatego czuję im się wdzięczny za wszystko, co dla mnie zrobili. Świetnie mnie przyjęli, czułem się jak w domu.

Czego się dokładnie nauczyłeś jako zawodnik?

Codziennej pracy, by być przygotowanym do meczu. Miałem okazję grać w każdy weekend, więc moje przygotowania różniły się od tych w United. Myślę, że sporo się o tym dowiedziałem. Zdecydowanie największą moją nauką było to, by być bardziej spójnym.

Jak bardzo różni się styl gry w La Lidze od tego z angielskich boisk?

Bardzo się różni. W Hiszpanii gra jest bardziej taktyczna, nie aż tak fizyczna jak w Premier League. Musiałem to sobie przyswoić na początku, ponieważ otrzymywałem wiele żółtych kartek (śmiech)! Bywałem zbyt agresywny w pojedynkach, a tutaj po prostu jest inny styl gry.

Jak oceniasz całe to zdobyte doświadczenie w skali od 1 do 10?

Na osiem. Wiele się nauczyłem, strzeliłem kilka bramek, pomagałem drużynie, próbowałem dać z siebie wszystko. Niestety, spadliśmy z ligi, ale dla mnie osobiście był to udany sezon.

Jak się przystosowałeś do życia w Hiszpanii?

Musiałem się z początku przystosować do temperatury, jest tutaj bardzo gorąco. W pierwszym dniu miałem na sobie bluzę! Naprawdę ciężko jest trenować w takich warunkach, ale już się do tego przyzwyczaiłem.

Mieszkałeś tutaj sam czy może był ktoś z Tobą z rodziny lub przyjaciół?

Mieszkałem tutaj sam, ale nie lubię być samemu ani przez chwilę, więc kupiłem sobie psa. Mój ojciec zawsze przylatywał oglądać moje mecze, więc spędzałem sporo czasu z rodziną. A jeśli nie było przy mnie moich bliskich, to od czego są znajomi? Odwiedził mnie nawet Joel [Pereira]. Gdy wracałem z treningu, to w domu było pusto. Teraz zawsze czeka na mnie mój pies.

Czy można powiedzieć, że dorosłeś? Musiałeś sam zajmować się swoim życiem i domem.

To jest dla mnie różnica. W Anglii mieszkałem z rodzicami, a w Hiszpanii jestem sam. Od chwili gdy tutaj jestem, muszę wszystko robić samemu, nauczyć się żyć samodzielnie i myśleć jak dorosła osoba poza boiskiem.

Czy było coś dla Ciebie tutaj zaskakującego? Jest to o wiele mniejszy klub w porównaniu z United.

Na początku wszystko się dla mnie bardzo różniło. Te kluby to dwa różne światy. Teraz mogę dostrzec, jak wielkim klubem jest Manchester United, jak ludzie są dla ciebie mili, jaką wykonują pracę poza boiskiem.

Jaki był tutaj dla Ciebie najlepszy moment?

Mój pierwszy występ, nawet dobrze wypadłem. Grałem w wielkich meczach, w których całkiem nieźle się prezentowałem. Ciężko jest wybrać jeden moment. Strzeliłem kilka bramek, ale nie o bramki tylko tu chodzi.

Jakie to uczucie grać przeciwko tak wielkim piłkarzom jak Lionel Messi, Cristiano Ronaldo czy Antoine Griezmann?

To coś wyjątkowego. Pierwszy z wielkich meczów zagrałem na Camp Nou. Towarzyszyło mi uczucie, jakbym grał na Old Trafford. Zatęskniłem wtedy trochę za tym stadionem. To mnie motywowało do ciężkiej pracy, by tu wrócić.

Czy czułeś, że możesz rywalizować na najwyższym poziomie?

Można tak powiedzieć. Kiedy dobrze grałem w meczu z Barceloną, to właśnie odnosiłem takie wrażenie, przez głowę przeszła mi myśl: "jeśli radzę sobie dobrze w meczu z Barçą, to mogę grać równie dobrze przeciwko innym zespołom". Oczywiście ciężko jest to sobie uświadomić, jeżeli zagrało się tylko kilka spotkań.

Tony Adams, legenda Arsenalu, pracował w Grenadzie i był nawet menedżerem przez dwa ostatnie miesiące sezonu. Jak Ci się z nim pracowało?

Bardzo dobrze. Powiedział mi co mam robić na treningach, dawał wskazówki w czasie meczów. Powiedział, że to przyniesie mi korzyści, gdy wrócę do MU. Bardzo mi pomógł i cieszę się, że mogłem z nim pracować. Tony rozumiał, że jestem tu tylko na wypożyczeniu i starał się rozwinąć moje umiejętności do czasu, gdy wrócę do United.

Czy wróciłeś do nas jako lepszy zawodnik?

Tak, z pewnością. Jako lepszy piłkarz, z większym bagażem doświadczeń. Teraz czuję się spokojniejszy w trudniejszych sytuacjach na boisku. Dzięki temu doświadczeniu, wiem jak zachowywać się w różnych sytuacjach na boisku i mam nadzieję, że mi to pomoże w dalszym rozwoju.


Źródło: ManUtd.com

Tagi: Andreas Pereira, Granada, Pomocnicy, Primera División, Wypożyczenia, Wywiady

Komentarze - bądź pierwszy Obserwuj Dodaj opinię

[x]Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.